Sentymenty


Czasami siadam przed komputerem i ot, tak zaczynam przeglądać mojego bloga. Nie raz i nie dwa łezka się w oku zakręci. 6 lat pracy, prawie 400 napisanych wpisów, tyle się przez ten czas zmieniło... To na Waszych oczach dojrzewałam, poszłam do liceum, stałam się pełnoletnia, zdałam prawo jazdy, skończyłam liceum, napisałam maturę, dostałam się na studia. Chociaż nie znamy się w rzeczywistości (mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni) jesteście mi naprawdę bliscy. Dziękuję, że jesteście!

Wśród tych 388 wpisów, teraz już 389 jest kilka, co do których mam szczególny sentyment, chociaż nie wszystkie z nich są idealne. Wiem, że nie wszyscy z Was byli ze mną od początku, dlatego zachęcam do ich przeczytania: