15:37

W naturze siła 🌸 | Swiss Image

W naturze siła 🌸 | Swiss Image

15:37

W naturze siła 🌸 | Swiss Image


Każda kobieta, dziewczyna marzy o pięknej cerze, o figurze modelki, o bujnych, lśniących włosach podobnych do tych, które miała Roszpunka. Cały czas szukamy produktów, które będą idealne dla nas. Ja już nie muszę szukać. Znalazłam swój ideał. 


Moim ideałem są produkty do włosów szwajcarskiej firmy SWISS image. Co ich wyróżnia? Woda glacjalna.

Alpejska woda glacjalna opóźnia procesy starzenia się komórek, jest dobrze przyswajalna przez nasz organizm, wnika głęboko w skórę i włosy, dzięki czemu skutecznie transportuje w głąb komórek wszelki składniki odżywcze, a także umożliwia wypłukiwanie martwych komórek. 


W moim posiadaniu obecnie są odżywki oraz próbki szamponu z linii Alpine Rose (alpejska róża). Jest to linia produktów pielęgnacyjnych i nawilżających dla zniszczonych włosów, czyli dla mojego typu włosów. 

A to ciekawe...
Alpejska róża opracowała strategie zabezpieczania się przed odownieniem oraz atakiem wolnych rodników i czynników chorobotwórczych.


Odżywkę oraz szampon testuje już o kilku tygodni. Sprawdzałam te produkty w różnych połączeniach: szampon i odżywka z serii Alpine Rose, szampon/odżywka w połączeniu z odżywką innej firmy.

Firma zapewnia, że najlepsze efekty uzyskamy po użyciu produktów z jednej serii. Na co dzień staram się dostarczać moim włosom wszelakich składników odżywczych, więc zazwyczaj używam produktów z różnych serii, ale w przypadku tych kosmetyków prawdą jest to, że najlepiej działają w duecie. 


Odkąd używam szamponu i odżywki, moje włosy stały się gładkie i pełne blasku. Mam problemy z wypadaniem włosów, walczę różnymi sposobami, ale nie pomagają. Zauważyłam, że teraz, gdy używam produktów SWISS Image, włosy stały się mocniejsze i już tak nie wypadają.

Potwierdza to fakt, że te produkty działają i warto w nie zainwestować. 200 ml szamponu lub odżywki kosztuje ok. 30zł w sklepach Rossmann. 

Siła tkwi w naturze!

21:09

Haul zakupowy | Zaful

Haul zakupowy | Zaful

21:09

Haul zakupowy | Zaful


Hej, hej, hej! Jak Wam mija dzień? Szkoła, troszkę relaksu, a teraz piszę nowy wpis! Dziś szybki haul zakupowy. Niedawno dostałam paczkę ze sklepu Zaful. Co się w niej znalazło? 


→ TUTAJ ←


Postanowiłam poeksperymentować. Z tego powodu zamówiłam sobie okulary zerówki.  Wyglądam w nich przezabawnie, ale podobają mi się takie duże, dziwne okulary. Przyszły one porządnie zabezpieczone, dlatego nic im się podczas podróży nie stało. 


→  TUTAJ ←


Z Zaful zamówiłam również adaptery do karty SIM. Byłam ciekawa, czy to zadziała. I powiem: tak, to działa. Minusem jest jednak to, że  trzeba się porządnie namęczyć, aby włożyć kartę w adapter, tak by nie wypadała.


 → TUTAJ ←

Znacie mnie od jakiegoś czasu i wiecie, że lubię zegarki. Od jakiegoś czasu miałam chrapkę na zegarek właśnie na takim pasku. No i w końcu znalazłam taki, który mi odpowiada. Jestem z niego bardzo zadowolona. Na ręce wygląda elegancko, a do tego jest bardzo wygodny. Wielkim plusem jest to, że nie potrzeba oddzielnie dokupować baterii, ponieważ są one umieszczane w zegarkach, jeszcze przed tym nim do nas dotrą, a mechanizm blokowany. 


→  TUTAJ ←


Z racji, że zostało mi kilka $ do wydania, dodałam do koszyka trymer do brwi. Byłam pozytywnie zaskoczona, gdy okazało się, że do trymera dodano jeszcze jedną końcówkę. Osobiście preferuję używanie pęsety, ale taki trymer również się przyda. Jest naprawdę dobrze wykonany. 


→ TUTAJ ←


Ostatnią rzeczą, która znalazła się w zamówieniu, jest komin w kolorze żółtym. Ten szalik ze względu na swój kolor ożywi każdą stylizację, a dodatkowo sprawi, że będzie nam ciepło. Byłam zadowolona z niego, gdy przyszedł i nie śmierdział. Na stronie dostępnych jest jeszcze kilka kolorów. Kolor troszkę różni się od tego na zdjęciach, jest nieco żywszy, ale dla mnie jest to plus. Gdybym dokładnie ten kolor zobaczyła na zdjęciu, to  tego komina nigdy bym nie zamówiła i pewnie nigdy bym nie przekonała się do tak żywych barw. 

Zaful → TUTAJ

20:58

Mamy roczek!

Mamy roczek!

20:58

Mamy roczek!


Sto lat... Sto lat... Niech żyje, żyje nam. A kto? Blog!

Dokładnie rok temu powstał blog ,,Agrafka" (obecnie działam pod swoim imieniem i nazwiskiem). To była dłuuuga droga. Pisałam, usuwałam, dodawałam, zmieniałam. Dużo się przez ten rok działo, pisząc pierwszy wpis, nie myślałam o tym, że tu zostanę. Myślałam, że dodam dwa wpisy i zniknę, ale nie poddałam się. Pisałam coraz więcej i więcej. Starałam się dodawać wpisy regularnie, choć z tym bywało różnie. Zdarzyły się dni, kiedy pojawiło się kilka postów, a zdarzało się też takie, kiedy przez 2/3 tygodnie nie było żadnego. 

Na początku chciałam, abyście poznali mnie bliżej. Później to ja chciałam poznać Was. Pojawiało się sporo TAG'ów i Q&A. 



Latem pojawiało się dużo recenzji. Wychodziłam na dwór, zabierając ze sobą: tło (ten beżowy dywanik), aparat, produkty, laptopa. Zabierałam tego wszystkiego tyle, że musiałam chodzić kilka razy, by to wszystko wynieść i znieść. 




Jesienią i zimą było gorzej. Często padało, wiało albo po prostu było zimno. Próbowałam, więc jak najlepiej wykorzystać światło dzienne. Aby móc wykonywać zdjęcia lepszej jakości, zakupiłam statyw. Ułatwił mi on pracę zdecydowanie.



Podsumujmy!
Przez ten rok bloga odwiedziło ponad 20tys. osób.
Obserwuje go już ponad 200 osób.
Opublikowano 72 wpisy.
Wpisem, który wyświetliło najwięcej osób został ,,6 typów dziewczyn, których nienawidzę" - 1425 osób.

W tym roku pracujemy jeszcze ciężej, mocniej! Cel na ten rok - kolejne 20 tys. osób i może kolejnych 200-stu obserwatorów. Co Wy na to?

19:54

Dodaj trochę blasku swojemu telefonowi! | IziGSM

Dodaj trochę blasku swojemu telefonowi! | IziGSM

19:54

Dodaj trochę blasku swojemu telefonowi! | IziGSM


Dokładnie 23 dni temu witaliśmy Nowy Rok. Dla wielu osób Nowy Rok symbolizuje zmiany. U mnie te zmiany zachodzą stopniowo. Skoro Nowy Rok to może nowy case?

Ja Nowy Rok rozpoczęłam z nowym telefonem, dlatego postanowiłam zadbać o jego bezpieczeństwo. Jak? Dobierając case'a, który go ochroni.


Wybrałam case'a ze strony IziGSM. Odpowiedź na pytanie: Dlaczego? Jest bardzo prosta. Sklep IziGSM oferuje bardzo dużo przeróżnych etui na telefon. Ja posiadam LG X POWER 2  i mogłam wybierać spośród 150 różnych pokrowców na telefon. W końcu wybrałam błyszczący, żelowy case. Znajdziecie go TUTAJ.


Składa się on z dwóch elementów: przeźroczystego pokrowca z delikatnym efektem ombre oraz brokatowej wkładki, dzięki czemu możemy sami dowolnie konfigurować swoje etui. 


Dużym plusem jest to, że żelowa nakładka lekko nachodzi na ekran oraz lekko wystaje ponad tylny aparat. Nie przeszkadza to w użytkowaniu, a chroni ekran i aparat. 

Jedynym minusem, który zauważyłam jest to, że ta wkładka się przesuwa, nawet przy normalnym korzystaniu z telefon. 


Ostatecznie etui zrobiło na mnie, jak i na moich znajomych ogromne wrażenie. Wielu zdziwiło to, że ta wkładka jest w całości srebrna, a nie jak wygląda na pierwszy rzut oka srebrno-złota. 

Do wyboru jest aż 5 wersji kolorystycznych. Jeśli poszukujecie niedrogiego etui, które sprawi, że Wasz telefon będzie błyszczeć, to długo się nie zastanawiajcie, wchodźcie na stronę www.izigsm.pl i zamawiajcie!

Dodatkowo mam dla Was kod rabatowy, który obniża cenę o 15% - 257220 . Kod ważny jest do 10.04.2018 r. 

15:59

Budapeszt | fotorelacja

Budapeszt | fotorelacja

15:59

Budapeszt | fotorelacja




Był ktoś z Was kiedykolwiek w Budapeszcie? Jak wrażenia?
Copyright © Melka blogerka , Blogger