20 kwietnia

Kosmetyki z CBD od Revers Cosmetics

Kosmetyki z CBD od Revers Cosmetics

20 kwietnia

Kosmetyki z CBD od Revers Cosmetics


Coraz częściej na rynku można spotkać kosmetyki z zawartością CBD. Takie nowości z CBD wprowadziła również ostatnio marka Revers Cosmetics, ale czym jest to tajemnicze CBD? Już Wam wyjaśniam. CBD, czyli kannabidiol jest jedną z ponad 400 substancji występujących naturalnie w konopiach, spośród wszystkich związków wykazuje on najsilniejsze zdrowotne właściwości. W przeciwieństwie do THC nie odurza i nie uzależnia. Jest to środek w pełni bezpieczny dla użytkownika. 



Revers Cosmetics w swojej ofercie ma obecnie 5 kosmetyków do pielęgnacji z kannabidiolem: w pełni 100% naturalny olej konopny z CBD, maskę do włosów z naturalnym olejem konopnym z CBD, oczyszczający płyn micelarny z naturalnym olejem konopnym z CBD, pielęgnacyjny balsam do ust z naturalnym olejem konopnym z CBD oraz regenerujące serum do włosów z naturalnym olejem konopnym z CBD. Znalazło się więc w niej coś do włosów i coś do twarzy.


Najbardziej ciekawa byłam kosmetyków do włosów: maski do włosów oraz serum. Ostatnio stan moich włosów się pogorszył, są dość suche, słabe i wypadają. Jeszcze kilka lat wstecz były grube, gęste, teraz jest ich kilka na krzyż. Trzeba było  przedsięwziąć poważniejsze kroki, zaczęłam więc nakładać na nie nawilżającą maskę z naturalnym olejem konopnym z CBD i regenerujące serum do włosów z naturalnym olejem konopnym z CBD po każdym myciu zgodnie z propozycją producenta. Efekty są zdumiewające, kondycja włosów naprawdę się poprawiła. Początki stosowania były ciężkie przez to, że nakładałam zbyt dużo maski (wówczas wydawało mi się, że jest inaczej),  przez co włosy bardzo szybko się przetłuszczały, ale to kwestia wprawy, po kilku myciach już było wszystko w porządku. Po umyciu włosy łatwiej się rozczesują, a kiedy wyschną, są miękkie i lśniące. Zapach, jaki towarzyszy wszystkim kosmetykom z serii jest bardzo subtelny, trudno go nawet do końca określić. Nie bójcie się, nie jest on według mnie zbyt ziołowy. Ceny również są bardzo kuszące:  250 ml opakowanie maski kosztuje 8,99 zł a 50 ml opakowanie serum - 12,99 zł.


Równie ciekawymi produktami są te do pielęgnacji twarzy. Należą do nich pielęgnacyjny balsam do ust z naturalnym olejem konopnym z CBD, który radzi sobie z naprawdę suchymi, spierzchniętymi ustami, zmiękcza je, nawilża i chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, suche powietrze, mróz czy słońce przy tym nie skleja ust, nie pachnie intensywnie ani "nie smakuje" źle. Jak za 3,89 zł spełnia wszystkie warunki dobrej nawilżającej pomadki. 

W całej serii również znalazło się miejsce na oczyszczający płyn micelarny z naturalnym olejem konopnym z CBD, który nie tylko dokładnie zmywa makijaż, ale również działa kojąco i wygładzająco. Płyn ten nie podrażnia skóry, a to jest bardzo ważne. Taka duża 500 ml butelka wystarczy z pewnością dość długo. Kosztuje ona jedyne 12,99 zł.   


Wśród tych wszystkich kosmetyków najbardziej wyróżnia się 100 % naturalny olej konopny z CBD, który może być stosowany na twarz oraz na włosy.  Olejek nawilża skórę, nadaje jej blasku, a także pomaga uporać się ze zmianami trądzikowymi czy podrażnieniami skóry spowodowanymi innymi chorobami takimi jak AZS, czy łuszczyca, latem działa jako naturalny filtr przeciwsłoneczny, nałożony na włosy zmniejsza ich łamliwość. W moim przypadku nakładałam go jak maseczkę na twarz, aby nawilżyć skórę oraz nieco zwalczyć swoje problemy z wypryskami na skroniach. Faktycznie olejek nawilżył rewelacyjnie skórę, zmniejszyła się również liczba wyprysków właśnie przy skroniach, gdzie nakładałam go ciut więcej. Olejek znajduje się w ciemnej buteleczce z pipetką. Trzeba się troszkę natrudzić, aby pierwszy raz ją otworzyć, ale potem jest już lżej. Taka buteleczka zawierająca 15 ml produktu kosztuje 12,99 zł. 

Jak widać, to tajemnicze CBD wcale takie złe nie jest. Na początku miałam obiekcje, co do tego składnika w tych kosmetykach, ale kiedy nieco więcej o kannabidiolu przeczytałam, okazało się, że "nie taki wilk straszny jak go malują".

A Wy słyszeliście o CBD? A może mieliście przyjemność używać jakichś kosmetyków z CBD, być może właśnie tych od Revers Cosmetics? Co sądzicie o tym składniku kosmetyków?


PODPIS

14 kwietnia

Mierzymy z Dresslily. Czy tym razem poszło lepiej?

Mierzymy z Dresslily. Czy tym razem poszło lepiej?

14 kwietnia

Mierzymy z Dresslily. Czy tym razem poszło lepiej?


Część z Was kojarzy pewnie o tym, jaki ostatnio fail zakupowy zaliczyłam. Sukienka z tamtego wpisu trafiła już w lepsze ręce, a ja niezdemotywowana porażką spróbowałam jeszcze raz. Tym razem z Dresslily zamówiłam 3 sukienki, wszystkie w jednakowym rozmiarze, przy wszystkich dokładnie oglądałam zdjęcia i czytałam opisy. Co wybrałam? Czy wybrałam lepiej? Moi obserwatorzy z Instagrama już wiedzą, teraz pora podzielić się tym z Wami.


Zacznę od mojego faworyta tych zakupów: wiązanej w pasie, żółtej sukienki z kwiatowym motywem. Na plecach, na odcinku lędźwiowym, znajduje się rozcięcie, które pięknie wyeksponuje np. tatuaż, jeśli ktoś takowy posiada. Materiał, z jakiego sukienka jest wykonana, jest dość cienki, ale nie jest prześwitujący, a tego się najbardziej obawiałam, kiedy wyjęłam ją z paczki. Długość sukienki jak widać, też jest w punkt, nie jest ona ani za krótka, ani za długa. Najważniejsze jednak jest, że wreszcie udało mi się wcisnąć we wszystkie sukienki z moim biustem. Myślę, że latem sukienka sprawdzi się super i użyję ją do niejednej wakacyjnej sesji. 


Druga sukienka jest już zupełni inna, nie tylko przez pudrowo-różowy kolor. Na wieszaku nie prezentuje się ona najlepiej, ale kiedy ją się założy, wygląda bosko. Elementem, który ją wyróżnia, jest ten dekolt w literę V, na zakładkę. Niestety, sukienka delikatnie prześwituje, choć spoglądając na materiał, nie spodziewałabym się tego, gdyż nie jest on gładki, a jest to dość mięsista tkanina. Długość jest okej, choć nie ukrywam, tył mógłby być nieco dłuższy, bo po schyleniu się może być różnie. Z całego zamówieniu jest to najdroższa sukienka, ale jak widać nie najlepsza.  


Ostatnią sukienką jest niezwykle zdobna bordowa sukienka z dłuższym tyłem, krótszym przodem. Aż za zdobna jak dla mnie. Kokardki z ramion na pewno pójdą do odprucia, niestety pas jest przyszyty, więc jego tak łatwo nie wymienię. Sukienka przyszła do mnie z drobną dziurą na szwie, ale to nie problem, łatwo się z nią można uporać.  Z całego zamówienia podoba mi się ona najmniej, ponieważ długość przodu wygląda bardzo nieproporcjonalnie względem tyłu, ale myślę, że założę ją choć raz.

Obserwatorzy na Instagramie byli rozbici pomiędzy pierwszą a drugą sukienką a Wam, która się najbardziej podoba?

P.S. Jeśli sami będziecie chcieli zamówić coś z Dresslily, możecie wpisać w koszyku kod DLBF20, który obniży koszty zamówienia o 22%.


PODPIS

Piszę e-booka!

Piszę e-booka!

14 kwietnia

Piszę e-booka!


Dzień dobry kochani, za oknem śnieg a na blogu wiosna. Przyznaję się bez bicia, że ostatnio jest mnie tutaj 
nieco mniej, ale to przez to, że sporo się u mnie ostatnio dzieje. Przede wszystkim, właśnie mijają ostatnie dni mojej nauki w liceum, w maju czeka mnie egzamin maturalny. Kiedy minęły te 3 lata? Nie mam zielonego pojęcia. Dopiero, co rozpoczynałam liceum, a już je kończę. Ten czas pędzi jak oszalały...


Na blogu może jest mnie mniej, ale staram się regularnie dawać jakieś drobne uptade'y na swoim instagramowym koncie @melkablogerka i stale urozmaicać treści, jakie się na nim znajdują. Ostatnio również miałam przyjemność napisać kilka słów do najnowszego posta Julii Łukasik, który właśnie dzisiaj ukazał się na jej blogu Julia Łukasik Blog. Serdecznie Was na niego zapraszam.


Co więcej, po rozmowie z Magdą @corazlepszamagda  postanowiłam stworzyć dla Was e-booka, e-booka związanego z regionem, z którego pochodzę, w jakim mieszkam - z Lubelszczyzną. Będę chciała pokazać Wam ciekawe miejsca. Na razie więcej nie zdradzę. Lubię wyzwania, dlatego e-booka będę tworzyć całkowicie sama, już nawet co nieco zaprojektowałam. Ukaże się on prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku przed wakacjami, ponieważ muszę uzupełnić swoją galerię zdjęć. Będzie on darmowym produktem, dostępnym do pobrania dla wszystkich zainteresowanych, na razie nie planuję wprowadzania go jako płatnego produktu. Chciałabym, aby był on podziękowaniem dla Was, że jesteście i mnie wspieracie. 

U mnie jak widać kwiecień pełen wrażeń, na nudę narzekać nie mogę. A jak Wam mija kwiecień? Co ciekawego porabiacie?

PODPIS