00:39

Weselny klimat - przegląd sukienek od Dresslily

Weselny klimat - przegląd sukienek od Dresslily

00:39

Weselny klimat - przegląd sukienek od Dresslily



Witajcie moje drogie, nie tak dawno robiłyśmy przegląd strojów kąpielowych z Dresslily. Dzisiaj przejrzymy sobie sukienki. Sezon weselny w pełni a Dresslily w swojej ofercie ma sporo sukienek w niskich cenach, które możemy przywdziać na taką okazję. Już dzisiaj korzystając z kodu DLBF20, możecie zaoszczędzić 20% na zakupach! 









Kiedy ostatni raz byliście na jakimś weselu? Może przygotowujecie się do jakiegoś, może własnego? Która sukienka najbardziej Wam się podoba? 

PODPIS

16:54

6 blogerek, 6 moich autorytetów

6 blogerek, 6 moich autorytetów

16:54

6 blogerek, 6 moich autorytetów


Witajcie kochani, w dzisiejszym wpisie chciałabym przedstawić Wam 6 koleżanek po fachu, które są dla mnie niewątpliwymi autorytetami, jako blogerki, ale także jako osoby w życiu prywatnym. Większość z nich jest ze mną od początku mojej internetowej kariery, wszystkie z nich obserwuję i staram się regularnie odwiedzać, a z niektórymi jak np. Natalia utrzymuję bliższe relacje. Ten wpis jest swego rodzaju ukłonem w ich stronę za ich pracę. 


Natalia (lublins/@nataszkao27) wspiera mnie od początku mojej blogowej przygody. Z początku nasza znajomość opierała się na wymianie komentarzy na blogach. Obecnie można powiedzieć, że nasza relacja stała się już bardziej prywatna. Odkąd poznałam jej bloga, zachwyciły mnie przepiękne zdjęcia, na których w dużej mierze możemy ujrzeć samą Natalie, niebywale piękną, elegancką. Można powiedzieć, że to dzięki niej ujawniłam tutaj na blogu swoją twarz. Nabrałam pewności siebie przed obiektywem, przez co coraz częściej pojawiają się tutaj zdjęcia, na których jestem. Dzięki tym Natalii mini sesjom zrozumiałam też, że aby zrobić dobre zdjęcie, nie potrzebujemy super sprzętu, ubrań za miliony, makijażu i fryzury za kilka stówek, mega tła, a głównie liczy się pomysł, że wystarczy rozejrzeć się wokół, a możemy dostrzec coś ciekawego, co na zdjęciu będzie wyglądało nieziemsko i zrobi całą robotę.


Drugą osobą jest Ewelina, znana także jako Niedoskonała, obecnie blogująca pod pseudonimem Blacknur (Czarne światło), która obserwuje mnie tutaj na blogu, w social mediach. Ewelina (@ev_ewela) to artystyczna dusza, jest pasjonatką fotografii (@rutkowska_foto), pisze wiersze (@to_chyba_wiersze). Dodatkowo czyta i recenzuje książki (@book_oaza). Ewela zmotywowała mnie do pracy nad jakością zdjęć, nie raz, nie dwa zostawiła mi tutaj w komentarzu konstruktywną krytykę, rady, co mogę poprawić. Nadal nie jest idealnie, ale cały czas się staram, uczę i zdjęcia wykonane przez Ewelinę są dla mnie ogromną inspiracją, motywacją do dalszego zdobywania wiedzy na temat fotografii. Obecnie Ewelina wystartowała ze swoim nowym lifestyle'owym blogiem, do którego link znajduje się powyżej. 


3. osobą z 6 jest Ada (Na wysokim obcasie/@nawysokimobcasie). Adę i jej twórczość poznałam jeszcze za czasów "Ada testuje". Nie śledziłam jej dłuższy czas, a kiedy ponownie chciałam odwiedzić jej bloga, musiałam się nieźle naszukać, ponieważ Ada zmieniła nazwę i adres. Od ostatniej moje wizyty na "Ada testuje" u Adrianny wiele się zmieniło i ten postęp jest bardzo zauważalny. Doszła do tego wszystkiego ciężką, systematyczną pracą. Z tą systematyką, jak wiecie, jest u mnie różnie, ale jak widzę, co można tym osiągnąć to dostaję takiego kopa do działania. Ada pokazuje swoją postawą, że osoby niepełnosprawne nie są gorsze, że one również mają prawo do szczęścia i do spełniania swoich marzeń. 



Monikę (just-do-one-step/@just_do_one_step) oraz Agnieszkę  (jozwowska/@jozwowska) również obserwuję kawał czasu. Obie dziewczyny są młodymi, wspaniałymi mamami. Blogi oraz Instagramy obu dziewczyn przechodziły metamorfozę na moich oczach i dawały mi energię do dalszej pracy. Choć były krytykowane, wyśmiewane, na Agnieszkę spływał nie raz hejt, nie poddały się i działały dalej, aby osiągnąć coś więcej. Ciężka praca popłaca i dzięki nim to wiem. Co więcej, dzięki Monice, która prowadzi na swoim Instagramie live'y z wieloma interesującymi osobami poznałam działalność Kamili Polkowskiej (kamilapolkowska.com /@kamila.polkowska), która uczy, jak korzystać z Instagrama, aby przynosiło to jak najlepsze efekty i sama wprowadziłam kilka zmian na swoim instagramowym profilu. 


6. blogerką-autorytetem dla mnie jest Agata (We're gonna start a fire!/ @kidrauuuuhll), która prowadzi też swój kanał na YouTube'ie (Agata Kopaczewska). Agata jest dla mnie autorytetem, ponieważ jest bardzo odważna, nie boi się mówić/pisać o tym, co myśli, choć niejednokrotnie za to oberwała od hejterów. Może nie zawsze zgadzam się ze wszystkim, co mówi, ale za to sam fakt, że mimo swojego młodego wieku zabiera głos w wielu kontrowersyjnych czasami sprawach i mówi otwarcie o swoich poglądach, jest dla mnie powodem, dla którego ją podziwiam. Ja może czasami chciałabym napisać o czymś kontrowersyjnym, ale jednak coś mnie blokuje, bo może nie wypada, może nie mam racji...

Dziękuję dziewczyny, że jesteście, że tworzycie! Robicie świetną robotę! Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się! 

PODPIS

13:00

Zyskaj dodatkowe miejsce z półką Pixelo

Zyskaj dodatkowe miejsce z półką Pixelo

13:00

Zyskaj dodatkowe miejsce z półką Pixelo


Wszędzie w domu szafki, szafeczki, komody, schowki a wiecznie na wszystko jest mało miejsca... Skąd się bierze tyle tych przedmiotów? Co z nimi robić? Gdzie je chować, stawiać? U mnie w domu to odwieczny problem. Dawniej w pokojach stały wielkie regały, ale co z tego, skoro tych wszystkich drobiazgów było nadal za dużo, bo „Może się kiedyś przyda...” (Skoro przez kilka/kilkanaście lat się nie przydało to szansa, że się przyda, jest niewielka.). Z czasem, kiedy miejsca ogromnych, ciężkich regałów, kredensów zajęły skromne komódki, szafy to miejsce do przechowywania zostało mocno ograniczone. Z wieloma szpargałami trzeba było się pożegnać i nie było, że sentymenty.


U mnie jest dość ciemno, z tego też powodu meble są w dużej mierze w kolorze dębu sonomy, czyli takiego idealnego koloru, który jest dość jasny, imituje drewno, zazwyczaj jest mocno fakturowany, dzięki czemu nie widać na nim zbytnio kurzu. W moim pokoju dąb sonoma występuje w połączeniu z kolorem białym i jestem bardzo zadowolona i mogę Wam polecić meble właśnie w takiej kombinacji.

U mnie w pokoju mam wykonane dwie półki z płyty karton-gips, na których trzymam książki, jednak w pokoju rodziców nie ma ani jednej takiej półki. Kiedy kupili sobie półkę właśnie w kolorze dębu sonomy od razu przy zakupie mebli, została ona po złożeniu gwizdnięta przez mojego brata i półką się nie nacieszyli — wisi teraz w pokoju właśnie u brata. Zamówiłam, więc dla nich niemalże identyczną półkę, jak tamta, jest to model Pixelo marki Elior ze sklepu Edinos, czyli sklepu internetowego z Lubelszczyzny, który oferuje meble, lampy, dodatki do wnętrz w naprawdę przystępnych cenach. Za tamtą pierwszą półkę zapłacili ok. 80 zł, ta kosztuje jedynie 58 zł. Dodatkowo producent daje nam gwarancję na półkę aż 10 lat.


Półeczka przyszła zapakowana porządnie w karton, dostanie się do jego wnętrza, było bardzo ciężkie i trzeba było wytoczyć ciężkie działo w postaci ostrego noża, aby porozcinać ten karton. W środku oprócz dwóch desek znalazł się woreczek z wkrętami, kluczem do nich oraz z haczykami. Niestety nie znalazłam w pudełku instrukcji montażu, a wbrew pozorom nie jest to łatwe. Ostatecznie tata — bohater domu zmontował ją na chłopski rozum tak, aby nie spadła im na głowę w nocy, dlatego haczyki są na wierzchu, ale z tego, co zobaczyłam, możecie je ukryć za półką i również będzie to bezpieczne, a do tego niewidoczne. Moja mama wymyśliła sobie, że chce taką półkę nad łóżkiem, na pustej ścianie, aby móc sobie poustawiać tam kwiatki. Kwiatków odpowiednich na razie nie ma, dlatego na półce powstała tymczasowa kompozycja. Kto wie, może nie będzie taka tymczasowa, a zostanie urozmaicona...


Sama półka jest dość lekka, obawiałam się, że będzie ciężka, trudna do szybkiego zdjęcia w razie potrzeby, ale nie ma problemu. Kiedy tylko chcemy, możemy ją zdjąć i założyć z powrotem. Ma ona 1 m długości, 20 cm szerokości i 20 cm wysokości i została wyprodukowana w całości w Polsce. Na stronie znajdziecie ją w 3 jeszcze innych kolorach: w kolorze śliwki, wenge oraz w klasycznym kolorze białym.

Ściany są zazwyczaj idealnym miejscem do zorganizowania dodatkowego miejsca do przechowywania, którego tak nam zawsze brakuje. Możemy powiesić półki i ustawić na nich kwiaty, książki, a nawet poukładać ubrania złożone w kostkę. Półka Pixelo sprawdzi się w każdym pomieszczeniu w domu i go nie przytłoczy. Jeśli poszukujecie półki do siebie, do domu w niewygórowanej cenie a dobrej jakości to Pixelo jest dla Was. Jeżeli będziecie chcieli, możecie dokupić do tego meble z tej samej kolekcji i stworzyć cały zestaw, a może lubicie kombinować i wolicie poszukać mebli z innej kolekcji, które będą pasować do takiej półeczki. Na Edinos wybór jest naprawdę ogromny i na pewno uda Wam się skompletować Wasz wymarzony zestaw. 

A już dziś możecie na tym zaoszczędzić 50 zł, wpisując w koszyku kod edinos50. Śpieszcie się, bo kupon ważny jest tylko dla pierwszych 20 osób!


Macie jakieś meble lub dekoracje do wnętrza od Edinos? Jeśli tak to, co i jak Wam się sprawdzają? A jeśli nie to polecam zajrzeć koniecznie na stronę www.edinos.pl - a nuż coś wpadnie Wam w oko.



PODPIS

11:48

Wakacje z Dresslily

Wakacje z Dresslily

11:48

Wakacje z Dresslily

mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron

Witajcie kochani, na samym początku chciałabym podziękować Wam za 325 obserwacji na blogu! Dziękuję, że jesteście, że mnie wspieracie, jesteście aktywni już od 4 lat! W dzisiejszym wpisie chciałabym zaprezentować Wam zamówienie ze strony Dresslily, które dotarło do mnie w ostatnim czasie.

Paczka szła do mnie aż z Niderlandów. Została wysłana tamtejszą pocztą, następnie została przekazana w ręce Poczty Polskiej.  Zamówienie na stronie złożyłam 18 czerwca, paczki zostały wysłane dzień po dniu 19-20 czerwca. Pierwsza paczka dotarła do mnie już po ok. 2 tygodniach. Kolejne dochodziły w przeciągu następnego tygodnia. 

Ubrania zapakowane były w woreczki strunowe z suwakami, a następnie włożone zostały w koperty foliowe. Pasek z LED-ami natomiast zapakowany był podwójnie w foliowe koperty bąbelkowe, aby na pewno nic się z nim nie stało. Finalnie nic w transporcie nie ucierpiało i jak widać na zdjęciach LED-y działają bez zarzutu. Ale zacznijmy od początku...


mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron
mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie
mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie
mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie

Dla siebie zamówiłam 2 rzeczy: sukienkę oraz cieniutką kurtkę, myślę, że można nawet nazwać ją blezerem ze względu na materiał, z jakiego jest wykonana. Czarna sukienka w  białe paski albo jak kto woli biała sukienka w czarne paski (Którą opcje Wy wybieracie?) - bardzo klasyczna, bardzo prosta, ale zarazem funkcjonalna, ponieważ posiada dwie duże, głębokie kieszenie, w których zmieści się telefon, portfel, klucze, wszystko, co jest nam niezbędne przy wyjściu z domu. Sukienka jest długości midi, przy moich 176 cm wzrostu sięga mi leciutko nad kolano. Ja w takich długościach spódnic i sukienek czuję się najlepiej i nie muszę aż tak martwić się, czy mi przypadkiem gdzieś się sukienka nie podsunęła i nie świecę bielizną. Na ramionach mamy delikatny dekor w postaci wycięć. Sukienka wykonana jest w całości z poliestru, ale nie jest on nieprzyjemny, wręcz przeciwnie jest bardzo miękki, przyjemny w dotyku, sukienka nie prześwituje. Odcięta jest pod biustem, w tym miejscu wszyta została delikatna gumka, które nas nie uciska i nie sprawia nam dyskomfortu. Ze strony wybrałam rozmiar 2X i sukienka jest na mnie w sam raz - nie jest za duża, nie jest za obcisła, jest idealna! Na stronie kosztuje aż 35 $, czyli w przeliczeniu niemalże 140 zł! W mojej ocenie cena jest kosmiczna, zabójcza i myślę, że maksymalnie dałabym za nią 50 zł. Na szczęście na stronie można skorzystać z wielu rabatów oraz D-points, które obniżają kwotę zamówienia. 


mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie, kurtka, khaki
mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie, kurtka, khakimini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie, kurtka, khaki
mini sesja, czarno-białe, paski, okulary, winogron, kieszenie, kurtka, khaki

Blezer w kolorze khaki jest w rozmiarze 1X i również jest na mnie idealny, a szczerze powiedziawszy, to najbardziej obawiałam się, że coś będzie nie tak z rozmiarem. Wprawdzie sprawdzałam wymiary w tabelach dostępnych przy produktach, ale mogło być różnie. Blezer jest bawełniany. Przyszedł strasznie pogięty, na szczęście bardzo łatwo się go prasuje i nie musiałam się za długo z tym męczyć. Zdecydowanie wyróżnia się spośród innych swoją formą, tym khaki kolorem, który kojarzy mi się z barwami wojskowymi oraz złotymi guziczkami stylizowanymi na takie stare, podniszczone. Posiada niewielkie kieszenie po bokach. Na stronie kosztował niecałe 20 $, obecnie niestety jest już wyprzedany. Mam nadzieję, że wróci, bo jest według mnie rewelacyjny. 

tygrys, kwiaty, zieleń, czarny, bluza, moda
tygrys, kwiaty, zieleń, czarny, bluza, moda
tygrys, kwiaty, zieleń, czarny, bluza, moda

Żeby nie było, że jestem samolubna, na stronie wybrałam też, co nieco dla swojego brata, a właściwie on wybrał sobie sam - bluzę. Bluza jest oczywiście w kolorze czarnym, bo jakby mogło być inaczej. W jej składzie znajdziemy zarówno poliester, jak i bawełnę, jak widać na zdjęciach, ten materiał dosyć się świeci. Jest dosyć cieniutka, raczej na taką pochmurną pogodę, jaką mamy, chociażby dzisiaj, gdzie wieje wiatr i może popadać, bo nie ogrzeje nas za bardzo. Nie posiada kieszeni, ale za to ma kaptur, bez ściągacza i dyndających sznureczków. Jedyną ozdobą jej jest ten tygrys w 3D w centrum klatki piersiowej. Suchmielec ma na sobie rozmiar XL, przy czym on zazwyczaj nosi rozmiar M ze względu na swój wzrost. Bluza niestety również została wyprzedana. 

lampki, ściana, pasek LED, kolorylampki, ściana, pasek LED, kolory


Od siebie wybrałam mu do pokoju pasek LED-ów o długości 5 m, które mój brat sobie przykleił na całej długości ściany pod sufitem. LED-y sterowane są pilotem, który oferuje wiele możliwości: możemy zmieniać kolory, natężenie światła kolorów statycznych, włączać przeróżne szalone, wariackie tryby przez które można dostać oczopląsu. Pasek można dociąć według własnych potrzeb, akurat u nas nie było takiej konieczności, a pasek wystarczył nawet na kawałek ściany, dzięki czemu bardzo łatwo było dosięgnąć zasilaczem do gniazdka i nie trzeba było się gimnastykować. Na aukcji pokazane zostało, że takie LED-y świetnie sprawdzą się jako podświetlenie telewizora, ale myślę, że bardzo ciekawie wyglądałyby, jako podświetlenie łóżka czy jakiejś wiszącej szafki w kuchni. Na stronie taśma kosztowała ok. 7 $ i także została rozkupiona. 

A Wy zamówiliście ostatnio coś z azjatyckiej strony? Zdradzicie nam, co to było? Może nam coś polecicie? Piszcie w komentarzu!



PODPIS

21:10

Stróż naszego telefonu – case od IziGSM

Stróż naszego telefonu – case od IziGSM

21:10

Stróż naszego telefonu – case od IziGSM

IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon

"Nowy telefon. Jeden upadek, który przekreślił wszystko i sprawił, że nasz telefon wygląda, jakby przeżył wojnę. Kolejne pieniądze wydane na jego naprawę." Kto choć raz tego nie przeżył, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie bez powodu krążą memy o niezawodnych Nokiach 3310. Dawniej bardzo często telefony, które spadały z wysokości kilkunastu metrów na twarde podłoże były do poskładania. Obecnie można zbić telefon, który spada z kilkudziesięciu centymetrów na miękkie łóżko, dlatego warto mieć różne zabezpieczenia, które przedłużą żywotność naszego telefonu bez konieczności wydawania setek złotych na jego naprawę. Mowa o wszelkiego rodzaju szkłach hartowanych, foliach, ringach, które ułatwiają trzymanie telefonu stabilnie czy case'ach. Takie produkty znajdziecie w sklepach stacjonarnych, ale także w internecie. 

Jednym z dystrybutorów takich gadżetów jest sklep internetowy IziGSM z Limanowej. Na ich stronie znajdziecie przeróżne gadżety do telefonów od folii i szkieł na telefony, przez case'y po różnego rodzaju uchwyty, stacje dokujące, a nawet kamery samochodowe

IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon

Case, który widzicie na powyższych zdjęciach, pochodzi właśnie z tego sklepu. Jest to wzór "Kwitnąca wiśnia", bardzo delikatny, dziewczęcy, wakacyjny, świetnie wyważony, bo nie jest on zbyt infantylny, ale też jest w nim ta lekkość, beztroska. 

Aktualnie używam LG K40, w dość  ciemnym kolorze, który nie do końca mi się podoba, dlatego też taka nakładka pozwoliła mi odmienić mój telefon niskim kosztem. Ten model telefonu jest dość lekki i cienki, nie chciałam go dodatkowo obciążać i pogrubiać, dlatego tym bardziej się ucieszyłam, kiedy wyczytałam, że case jest silikonowy, miękki i nie dodaje milimetrów telefonowi. Nie utrudnia on przez to też ładowania i używania przycisków znajdujących się po bokach. 

Otwory również są bardzo ładnie powycinane, choć na pewno wycinanie czegokolwiek w tak miękkim materiale nie jest łatwym procesem. Case bardzo delikatnie wystaje ponad ekran. Mój telefon akurat ma dość duże ramki i mógłby spokojnie wystawać ciutkę jeszcze więcej, ale myślę, że w przypadku osób, których telefony te ramki mają bardzo niewielkie może to być atutem. 

IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon, LG K40
IziGSM, etui, case, pokrowiec, telefon

Etui to kosztuje na stronie IziGSM 33,49 zł. Myślę, że cena jest adekwatna do jakości. Można kupić etui z AliExpress za 5 zł, ale sama przekonałam się na własnej skórze, że taki case wytrzymuje o wiele mniej, bardzo szybko żółknie, staje się nieestetyczny, po prostu brzydki. Z IziGSM kiedyś już zamawiałam, case'y są u mnie w domu nadal, służą mojej mamie i nic się z nimi złego nie stało, a minęło już trochę czasu. Stacjonarnie zazwyczaj za najzwyklejszy case krzyczą w sklepach ok. 20 zł, bardziej "fancy" case to już wydatek rzędu 40 zł. Wybór na stronie IziGSM jest przeogromny i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie! Wysyłka dostępna jest na terenie całej Polski. 

Napiszcie mi, proszę w komentarzach, czy Wy mieliście do czynienia z firmą IziGSM i czy używacie środków ochrony telefonu: folii, szkieł hartowanych, etui? Jakie etui są Waszymi ulubionymi: case'y, kabury, czy etui z klapką?
PODPIS

21:59

Weekendowy wypad

Weekendowy wypad

21:59

Weekendowy wypad

drewniana kładka, Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna

Jak mijają Wam wakacje? U mnie ostatnio bardzo aktywnie. Mój kurs prawa jazdy dobiega końca i przede mną ten najważniejszy sprawdzian moich umiejętności - egzamin państwowy. Zapewne, gdyby nie fakt, że za kurs i egzaminy trzeba zapłacić, potraktowałabym to zupełnie na luzie, tak jak egzamin na koniec szkoły podstawowej czy gimnazjum, czy wszelki inny test, konkurs a tak to stresik lekki jednak jest. Trzymajcie za mnie kciuki w przyszły wtorek - egzamin teoretyczny wzywa. Jako że po ciągłych dojazdach na "jazdy" dopadło mnie lekkie zmęczenie wraz z rodzicami i psem wybraliśmy się na mini wycieczkę na łono natury. 

Jak to mówią "cudze chwalicie, swego nie znacie" okazało się, że całkiem niedaleko nas w leśnictwie Jedlanka w Nadleśnictwie Parczew znajduje się bardzo ciekawe miejsce - ścieżka przyrodnicza "Bobrówka" o długości ponad 3 km, biegnąca przez las, przy meandrach rzeki o tej samej nazwie. Ok. 1 km trasy stanowią drewniane kładki, które dodają uroku temu miejscu. Co jakiś czas ustawione są znaki, wskazujące kierunek, przez co nie ma mowy, aby się zgubić w lesie. W trakcie spaceru można trafić na kilka platform widokowych wyposażonych w śmietniki, na których można przysiąść i odpocząć. Cała ścieżka została również wyposażona w wiaty, przy których można urządzić ognisko. 

Trasa jest całkiem wygodna, ruch odbywa się tylko w jednym wyznaczonym kierunku, mijaliśmy ludzi z wózkami, na rowerach. Co prawda po ostatnich wiatrach w jednym miejscu na ścieżce trzeba było omijać powalone drzewo, ale nie było to trudne. Jak to w lesie, w pobliżu wody trzeba liczyć się także z tym, że spotkamy miejscami chmary komarów, w szczególności w częściach gęstego lasu, więc warto zabezpieczyć się w jakiś spray odstraszający komary. Oprócz komarów można przy odrobinie szczęścia spotkać również wiele innych żyjątek. Jakich? Dowiecie się o tym z tablic informacyjnych ustawionych przy ścieżce.  

Wstęp na ścieżkę jest w zupełności bezpłatny. Zwiedzających jest trochę, ale nie są to jakieś zatrważające ilości. Dojazd autem jest dobry, co prawda nie ma asfaltu, ale nie jest tragiczny. Myślę, że warto się wybrać tam, kiedy nie mamy pomysłu co ze sobą zrobić, nie mamy ochoty jechać tam, gdzie są tłumy ludzi, chcemy jakiejś odmiany, rozrywki, chcemy faktycznie wychillować, wypocząć. Zdjęcia nie oddają do końca piękna tego miejsca, trzeba przekonać się samemu! 

Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
rzeka, Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
 Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
drewniana kładka, Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
rzęsa wodna, Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
"Bobrówka", Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna
drewniana kładka, Nadleśnictwo Parczew, Leśnictwo Jedlanka, ścieżka edukacyjna, weekendowy wypad

A Wy macie w swojej okolicy jakieś miejsce, o który dowiedzieliście się dopiero z opowieści innych?

PODPIS
Copyright © Melka blogerka , Blogger