19:43

Sięgaj po marzenia


Co inni ludzie o mnie pomyślą? To pytanie zabiło miliony marzeń i niesamowitych pomysłów.

Ile razy Wy zadaliście sobie to pytanie? Ile razy zrezygnowaliście z czegoś, co chcieliście zrobić, ale jednak pojawiła się obawa przed opinią innych? Ja nie raz. Nie raz zrezygnowałam z napisania nowego wpisu na bloga, choć miałam super pomysł, no ale co by było gdyby przeczytał go któryś ze  znajomych... Spisałam ten pomysł na kartce i nadal on leży w tej szufladce i czeka. Długo powstrzymywałam się z robieniem zdjęć w miejscach publicznych, uciekałam w jakieś kąty, aby tylko nikt nie widział, co ja robię, robiłam zdjęcia sobie z ukrycia, kiedy akurat nikt nie przechodził. Na blogu długo nie pojawiały się w ogóle moje zdjęcia. Początkowo w ogóle nie ujawniałam się tutaj na blogu, nie promowałam go też w swoich social mediach, aby nikt o nim nie wiedział, no, ale przecież tak się nie da. Nie da się ukrywać w nieskończoność.  

Zaczynałam tworzyć w gimnazjum, cała ta przygoda z blogiem wyszła bardzo spontanicznie, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę tworzyć takie miejsce i, że będzie to trwało tak długo. Wiadomo, jak jest w mniejszych szkołach, każdy każdego zna i niekoniecznie takie indywidualności są w społeczeństwie uczniowskim akceptowane. Nie chwaliłam się tym, co robię na lewo i na prawo, ale mimo to, szybko się to rozniosło. Pojawiło się zainteresowanie tym, co robię. Szczególne zainteresowanie moją osobą pojawiło się, kiedy zaczęłam podejmować współprace, kiedy zaczęły pojawiać się m.in. recenzje ubrań z azjatyckich sklepów. Nagle każdego zaciekawiło, co ja robię, zaczęło się podgadywanie na zasadzie "Załatw i mi coś". Jedna osoba nawet poprosiła mnie, abym pomogła jej założyć swojego bloga. Nie miałam z tym problemu, pomogłam jej ze wszelkimi kwestiami technicznymi. Jednak czas wszystko zweryfikował, szybko zrezygnowała z blogowania. Zrezygnowała, bo nie miała takiej zajawki, nie czerpała z tego przyjemności. Wiadomo, że na takim wózku daleko się nie zajedzie, trzeba robić to, co się lubi. Nie można robić czegoś, czego się nie lubi, tylko dlatego, że ktoś to robi. Trzeba szukać własnej ścieżki.

Kiedy poszłam do liceum, nieco wyluzowałam, otworzyłam się. Już bardziej dostrzegalne było to, że każdy interesuje się swoim życiem, jest miejsce na tę indywidualność, rozwijanie swoich pasji. Nawet jeśli ktokolwiek o Tobie rozmawia, to nie daje Ci tego odczuć i to pozwoliło mi ruszyć i działać.


Jestem nadal lekko zamknięta, ale powoli, krok po kroczku, coraz bardziej się otwieram. Przestałam przejmować się opinią innych, szczególnie tych, którzy nie mają w swoim życiu żadnych wyższych celów. Naprawdę nie warto rezygnować ze swoich marzeń ze względu na innych, bo za parę lat można naprawdę żałować. Walczcie o spełnienie swoich marzeń, róbcie to, co sprawia Wam przyjemność, nawet jeśli inni gadają. Ludzie gadali, gadają i gadać będą. 


PODPIS

16 komentarzy:

  1. znam kilka takich historii, ze osoby, ktore staraly sie miec cos wiecej od zycia niz praca na etacie, zostawaly zwyczajnie wysmiewane. dopiero w momencie, kiedy im sie na prawde udalo, ci sami, ktorzy cisneli taka beke, blaaagaaali na kolanach, zeby ten ktos mu pomogl w osiagnieciu sukcesu... otwieraj sie! nie ograniczaj sie! musisz myslec tylko i wylacznie o sobie, nikt za Ciebie zycia nie przezyje :) a zycie mamy jedno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj fakt, jest wiele takich historii. Głowa do góry, piersi do przodu i przed siebie!

      Pozdrawiam serdecznie, Melka

      Usuń
  2. Od bardzo dawna mam gdzieś opinie innych i dobrze mi z tym. Mój blog prowadzę 8 rok, dwa razy byłam w lokalnej gazecie, czytali chyba wszyscy z pracy, nie rusza mnie to. Czasem pojawi się jakiś hejt, ale krótka jest jego radość, mam włączoną moderację, własne poglądy i własne lustro :D Życzę dużo przyjemności w blogowaniu :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje, piękny staż :D Ja nie mam moderacji, ale na szczęście kąśliwe komentarze tutaj na forum pojawiają się bardzo rzadko, prawie wcale, ale odpukać, nie będę zapeszać, częściej jest to konstruktywna krytyka, którą bardzo cenię :D Jeśli ktoś ma coś do mnie, niech powie mi to w twarz :)

      Dobranoc, Amelia

      Usuń
  3. Kiedyś bardziej przejmowałam się opinią innych i mnie ona ograniczała. Od kilku lat raczej się nią nie przejmuje i robie co ja uważam za słuszne bez myślenia, co pomyślą inni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, każdy ma swój rozum, wolną wolę, i każdy powinien zająć się swoim życiem :D

      Ściskam mocno, Melka

      Usuń
  4. Ciężko jest nie przejmować się tym, co mówią inni. Ważne jednak, by mieć przy sobie osoby które nas kochają, wspierają i dodają skrzydeł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsparcie bliskich bardzo pomaga w takich sytuacjach ;)

      Pozdrawiam serdecznie, Amelka

      Usuń
  5. Niby staram się nie zwracać uwagi na to co inni uważają na mój temat, ale w praktyce okazuje się, że nie jestem dość odporna na słowa krytyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie przykre, jak jeden człowiek potrafi ranić drugiego słowem.

      Trzymaj się, Amelia

      Usuń
  6. osobiście nie przejmuję się tym co mówią o mnie inni, jestem jaka jestem i dobrze mi z tym, mam swoje życie i nie wchodzę nikomu w drogę ;)
    eerie-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra postawa, świat od razu staje się piękniejszy :D

      Pozdrawiam, Mela

      Usuń
  7. Kiedyś bardzo przejmowałam się opinią innych, dzisiaj jednak nie ma ona dla mnie znaczenia :) Warto realizować swoje marzenia, bez względu na to co powiedzą inni.
    Pozdrawiam <3

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o marzenia trzeba walczyć!

      Dobrej nocy, Amelia

      Usuń
  8. Bardzo fajny wpis :) Daje kopa :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym wiele się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność, za ślad pozostawiony tutaj przez Ciebie, bo bloga nie tworzę tylko ja, ale również i Ty. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. Życzę Ci miłego pobytu! Amelia

Copyright © Melka blogerka , Blogger