Zdrowie prosto z gór - olej kokosowy w żelu | Gorvita


Jak widzicie ostatnimi czasy, bardzo lubię testować różne produkty, szczególnie kosmetyki. Z racji, że to ostatni już tydzień szkoły przed wakacjami, ostatni czas na poprawy ocen, nie mam pojęcia, jak to będzie wyglądać ze sprawdzianami, kartkówkami, pracami domowymi, dlatego też przygotowałam dla Was właśnie kilka wpisów recenzenckich. Jeśli ich nie lubicie, omińcie, a może wręcz przeciwnie coś Was zainteresuje. Dziś mam dla Was recenzje oleju kokosowego w żelu firmy Gorvita


Olej Kokosowy  zamknięty jest w tubce o pojemności 200 ml, zamykanej na klik. W swoim składzie ma on składniki naturalne i co ważne nie jest testowany na zwierzętach. Przy pierwszej aplikacji się trochę zaskoczyłam, okazało się, że nie jest to jakby się wydawało przezroczysty żel, a bardziej dość gęsty balsam o mleczno-kokosowym zapachu. Mnie to bardzo ucieszyło, ponieważ ja fanką żeli raczej nie jestem, bardziej właśnie lubię taką delikatną, kremową konsystencję. 

Co do samego działania, żel albo balsam, jak kto woli, wchłania się w skórę bardzo szybko, nie pozostawia tłustej warstwy ani plam na odzieży. Od razu po zastosowaniu tego produktu można zauważyć różnicę - skóra stała się miękka i gładka jak pupcia niemowlak.  Ja stosowałam go na ramiona, przedramiona, dłonie oraz nogi. Z tego, co wyczytałam, można go również stosować na włosy i skórę głowy. Wspomaga to m.in. walkę z łupieżem. Na ten temat nie mogę się zbytnio wypowiedzieć, bo tę kurację dopiero rozpoczynam. 

Myślę, że będzie to idealny kosmetyk, dla osób, które używają tradycyjnego, kuchennego oleju kokosowego do swoich kuracji. Olej kokosowy w przeciwieństwie do tego żelu nie wchłania się tak łatwo i pozostawia jednak te tłuste niepożądane plamy. Dodatkowo żel ma o wiele atrakcyjniejszy skład wzbogacony leczniczymi wodami mineralnymi. Ceny żelu w internecie wahają się głównie w granicach 15-20 zł. Myślę, że cena jest adekwatna do jakości oraz wydajności. Żel starcza na bardzo długo, wystarczy niewielka ilość, by nabalsamować ciało. 


Wpis powstał w ramach współpracy.

Komentarze