08 czerwca

Gdyby mi się chciało, tak jak mi się nie chce...


Każdy z nas chyba miał w życiu tak chociaż raz, że chciałby coś zrobić, ale coś innego go od tego odciąga, zniechęca. Tym bardziej, teraz gdy za oknem piękne słonko, cieplutko, termometry na Lubelszczyźnie pokazują nawet 30 ℃, a ma być tylko coraz cieplej. Kto by chciał siedzieć teraz w domu, uczyć się czy pracować. Ja w taką pogodę marzę tylko o jednym, aby wyjść na podwórko, na spacer, gdziekolwiek, jak najdalej od domu, będąc w domu, staję się senna i jedyne, co bym zrobiła, to poszła spać, dlatego też staram się wpisy pisać na zewnątrz. Nie wiem, czy cokolwiek na blogu by się pojawiało, gdybym tego nie zrobiła. Podejrzewam, że nie. 

Staram się ten czas jak najbardziej wykorzystać. Za kilka dni rozpoczną się wakacje, będę chciała przez ten czas pracować tutaj prężnie na blogu, będzie to czas, gdzie bez większego problemu będziemy mogły wraz z Natalią wybrać się na zdjęcia. 

Ostatnio jedna osoba napisała nam, że na blogu co drugi post jest reklamą. Może i tak jest, ale gdyby nie te wpisy byłoby tu pusto. Chcemy, aby w każdym wpisie znajdywały się, jak najlepsze, jak na nasze obecne możliwości finansowe i techniczne zdjęcia, aby były one jakkolwiek dopasowane do tematu wpisu. Nie jest to proste. Żadna z nas sama, będąc oddzielnie, nie jest sobie jak na razie w stanie wykonać samodzielnie dobrych, chociaż dobrych zdjęć. Jesteśmy amatorkami, więc nie liczymy na za dużo. Próbujemy wykorzystywać, jak najwięcej się da z tego, co mamy. Nie jest to łatwe. Sprawy nie ułatwia odległość. Dzieli nas niespełna 20 km. Nie jakoś strasznie dużo, ale połączenia czy to autobusowe, czy nawet, aby ktoś nas podrzucił autem, są okropne. Na przejechanie tych  20 km trzeba poświęcić przynajmniej godzinę chociaż jest trasa na nie więcej jak pół godziny. 

W wersji roboczej czeka wiele wpisów, wiele pomysłów na nie i nie są to wpisy reklamowe, lecz bardziej refleksyjne, ale brak zdjęć uniemożliwia ich dodanie. I tak mogłabym poprosić znajomych będących tutaj na miejscu, ale większość nie ma czasu, nie jest w ogóle zainteresowana pomocą. Jak mówią "z niewolnika nie ma pracownika",  dlatego też za czasów, gdy byłam tu sama zdjęć, na których jestem ja, prawie nie było, nie licząc selfie. Nie tylko nie było takich zdjęć, ale bardzo często zdarzał się blogowy dół i bardzo długa przerwa. Później 2 - 3 wpisy i znowu nic. Zdajemy sobie sprawę, że tak długo możemy nie zajechać, ale dzielnie walczymy z przeciwnościami losu. Liczymy na to, że za rok uda nam się zrobić prawo jazdy, które otworzy nam bardzo wiele bram i bardziej usamodzielni. 

Na razie wybieramy, przynajmniej tak myślimy, mniejsze zło. Istnieje wiele blogów typowo recenzenckich i jak widzimy, działają one prężnie, da się tylko tym utrzymać bloga. Obie mamy nadzieje, że będzie to okres przejściowy i z czasem będzie takich wpisów mniej. Zauważyłyśmy również, że dzięki tym wpisom sporo pojawiło się nowych osób. Dziękujemy! 


Przesyłam Wam moc słońca i kilka wiosennych, ale prawie  letnich kadrów :) Miłego dnia!


2 komentarze:

  1. Najważniejsze by czerpać radość z blogowania. Każdy autor ma swoją wizję prowadzenie internetowego zakątka, jestem pewna, że znajdzie się rzesza odbiorców treści jakie prezentujecie :)
    Piękne rośliny, zwłaszcza lilie!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie o to chodzi. Bardzo denerwują mnie komentarze osób, które starają się coś nam narzucić. Szczególnie, gdy te osoby, same coś tworzą, niekoniecznie dążąc do przodu. My jesteśmy osobami młodymi, które nie jednokrotnie zbłądziły, które przegrywają czasem z lenistwem. Walczymy z tym, piszemy. W końcu wyrobimy swój styl. Istniejemy w sieci dość krótko. Nie ukrywam, jest czasami trudno, bo Natalia wielu rzeczy jeszcze nie potrafi wykonać, co jest bardzo zrozumiałe, wtedy ja staję się wszystkim po trochu - fotografem, grafikiem, programatorem, osobą obsługującą maila, osobą, która promuje wpisy, pisarzem... Mając 24h dziennie nie zawsze daje radę wykonać sama, wszystkiego, co chciałabym, uczestnicząc równocześnie w życiu rodzinnym, szkolnym. Trzeba spróbować postawić się w naszej sytuacji, aby móc to zrozumieć.

      Pozdrawiam,
      Amelia

      Usuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia