Święta, święta i po świętach...

zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia

Święta, święta i po świętach... Mam nadzieję, że ten czas świąteczny minął Wam bardzo miło i każdy spędził go tak, jak właśnie chciał go spędzić, że wszystkie potrawy się udały, żadne ciasto nie zostało spalone, zupa czy sałatka jarzynowa przesolona. To, że brzuchy pełne raczej jest bezapelacyjne. Te wszystkie serniczki, pierożki, makowce są bardzo kuszące i chyba trudno znaleźć osobę, która oparłaby się ich urokowi.

zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia
zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia

Pomimo moich wcześniejszych obaw w Wigilię było nieco biało. Szału nie było, ale chociaż cienka śniegowa pierzynka spowiła mój region. Fakt, faktem na drugi dzień zamieniła się ona w jedno wielkie lodowisko, przez dość mocny mróz w nocy, ale i tak super, że było chociaż delikatnie biało.

Ten dzisiejszy wpis jest jednym z ostatnich na blogu. Słyszymy się jeszcze rano w Sylwestra a potem dopiero po Nowym Roku. Dobiegający końca rok 2021 był pełen wrażeń dla mnie (co nieco, co się wydarzyło przypomnę 31 grudnia), przyszły raczej również taki będzie, czasu na nudę z pewnością mieć nie będę.

Oprócz tych kilku planów, o których Wam już mówiłam, stawiam na dalszy samorozwój. Będę starała się dalej doskonalić się w tworzeniu tekstów na bloga, grafik itd. Chcę także nieco bardziej skupić się na fotografii, nauczyć się pozować, aby te zdjęcia nie były wszystkie takie na jedno kopyto, zacząć jednak muszę od lepszego poznania możliwości sprzętu, jakim dysponuję. Pewnie, co za tym idzie więcej też będzie się działo na tym moim osamotnionym profilu na Instagramie @melkablogerka

Wewnętrznie myślę, że jestem na ten krok gotowa. Myślę, że to jest ten mój moment, aby zacząć robić jeszcze więcej, jeszcze mocniej. Rok 2021 był taką zapowiedzią, że potrafię, że mogę, że naprawdę wystarczy chcieć włożyć nieco wysiłku, a gdzieś to wszystko się potem będzie fajnie układać, procentować. Szczególnie ta druga połowa tego roku była taka dla mnie mega owocna, chociażby pod tym fotograficznym względem i nawet wydaje mi się, że Wy odczuliście, taką zmianę jakości tych zdjęć. Zaczęły pojawiać się częściej zdjęcia z plenerów, nawet z takich często odwiedzanych przez innych ludzi miejsc, te zdjęcia są też bardziej dynamiczne, tu jakaś głupia minka, tam podskok, obrót. Zupełnie się wyluzowałam i nie jestem już na nich takim słupem soli. Jeszcze długa droga przede mną, ale wiem, że jestem już na tych właściwych torach i warto iść w to dalej, przełamywać swoje mikro granice. Nie jestem i nie będę idealna, ale mogę starać się być lepszą wersją siebie. Człowiek uczy się na błędach 

zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia
zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia
zima, grudzień, koniec roku, podsumowanie, postanowienia

Jestem mocno ciekawa, jakie odczucia, założenia Wy macie co do mojej osoby, do tego co robię? Może macie, jakieś uwagi, coś Wam mocno przeszkadzało, czegoś brakowało? Interesuje mnie, czy faktycznie to, co się działo w tym roku w szczególności na moim blogu, było dla Was w jakimś stopniu atrakcyjne? Czy Wy te zmiany zauważyliście? Śmiało! Szczerze! Czekam na Wasz feedback.
PODPIS