Szczęście


Pamiętam, że zawsze, kiedy w szkole podejmowany był temat szczęścia, pojawiał się problem ze zdefiniowaniem tego pojęcia. Każdy z nas inaczej pojmował szczęście. Dla jednego był to synonim słowa radość, przez kogoś innego z kolei szczęście było rozumiane jako powodzenie w realizacji celów życiowych.

Czym jest szczęście?

Ilu ludzi, tyle definicji. Sama jestem ciekawa, jak Wy byście zdefiniowali szczęście, możecie podzielić się swoją własną definicją w komentarzu. Dla mnie to jest stan, w którym człowiek czuje się spełniony, osiąga wyznaczone przez siebie cele życiowe, spełnia swoje marzenia. Podałabym również drugie znaczenie, czyli szczęście rozumiane jako sprzyjanie losu, fart. 

Czy jestem szczęśliwa?

Gdyby ktoś zadał mi to pytanie w tym momencie. To bez zawahania się powiedziałabym, że tak, że jestem na ten moment szczęśliwa. 

Jestem zdrowa, a mając zdrowie, można osiągnąć wiele swoją ciężką pracą. Bez zdrowia byłoby to niezwykle trudne. Nie kupimy go za pieniądze. 

Otaczają mnie wspaniałe osoby. Nie tylko członkowie rodziny, ale również znajomi: ci, których poznałam i znam w realu, oraz tych, których kojarzę tylko z Internetu, z którymi jeszcze nie miałam przyjemności obcować w rzeczywistości. Dostaję od nich ogrom wsparcia, siły, to taki mój motorek napędowy. Dzięki nim mam energię, aby robić coraz to więcej i więcej.

Mam wszystko, co do życia potrzebne: ciepły kąt, nie chodzę głodna, spragniona. Mam w co się ubrać. Studiuję. 

Spełniam swoje marzenia. Działam w Internecie, piszę własnego bloga, którego o dziwo, nawet chcą ludzie czytać. Nie spodziewałam się, że tak będzie, kiedy zaczynałam. Dodatkowo obecnie jestem w trakcie tworzenia swojego wielkiego dzieła tj. e-booka. Jest to dla mnie ogromne wyjście ze strefy komfortu. W realu raczej nie jestem taka hop-siup do przodu, do ludzi, potrzebuję zazwyczaj nieco więcej czasu, aby się oswoić z nową sytuacją, z nowym miejscem, ludźmi, których spotykam. Zabierając się za tworzenie e-booka, musiałam także przełamać się do solo podróży, co łatwe nie było. Lubię, jak jest ze mną ktoś, coś się więcej dzieje.

Czy czegoś mi brakuje?

Na dzień dzisiejszy raczej nic. W przyszłości już po studiach chciałabym znaleźć stateczną pracę, która będzie sprawiać mi przyjemność i zapewni życie na godnym poziomie, chciałabym założyć rodzinę, postawić swój własny dom, taki z moich marzeń, na wsi, być może górskiej, z dala od zgiełku miasta. Dom w takim sielskim klimacie, pachnący świeżym chlebem albo ciastem drożdżowym, z ogrodem pełnym kwiatów, własnym sadem owocowym i ogrodem warzywnym. 


Zespół Pectus śpiewa: 
Szczęście jest tak bardzo blisko
Jeśli tego chcesz
Marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los


A Ty jesteś szczęśliwy/a? Co sprawia, że jesteś szczęśliwy/a?