Dlaczego zdecydowałam się dołączyć do Blaber.pl?


Uwaga, wpis, który za chwilę przeczytasz, jest niezwykły, ponieważ przybierze formę artykułu przeplatanego rozmową, a nie wpisu, z jakimi do tej pory miałeś do czynienia, wchodząc na mojego bloga. Mam nadzieję, że nowa formuła przypadnie Ci do gustu i z przyjemnością doczytasz artykuł do końca. 

Osoby, które obserwują mnie na Instagramie, być może pamiętają, kiedy pod koniec listopada na swoim instastories zamieściłam informację, że dołączyłam do grona twórców Blaber.

Czym jest Blaber?

– Blaber to linklog, na którym udostępniamy i komentujemy najciekawsze treści twórców internetowych z kategorii Lifestyle, Motoryzacja, Kultura, Zdrowie i Uroda, Podróże Jedzenie, Parenting oraz Biznes. Publikujemy zarówno bezpośrednie linki do wpisów twórców z naszej bazy, jak i teksty autorskie naszej redakcji, w których odsyłamy do konkretnych publikacji.
- Zespół Blabera

Skąd pomysł na stworzenie takiej platformy?

– Blaber powstał kilka lat przed tym, zanim się nim zaopiekowaliśmy. Serwis miał wcześniej trochę inny, bardziej clickbaitowy charakter. To jak wygląda i jaką pełni funkcję obecnie, to efekt wielu zmian i koncepcji, które przez ostatnie lata pojawiały się w naszych głowach. Chcieliśmy stworzyć miejsce bez reklam, które będzie jednocześnie centrum dystrybucji contentu w ramach kampanii, które przygotowujemy dla naszych Klientów. Przestrzeń prawdziwą i autentyczną, która kojarzona będzie z najbardziej wartościowymi treściami tworzonymi przez różnorodnych, wybranych twórców. Chyba nam się to udało!
- Zespół Blabera

Jak ja trafiłam do tego grona? O Blaberze pierwszy raz usłyszałam od Pauliny, prowadzącej bloga Shikatemeku. Zaczynając swoją przygodę z blogowaniem, byłam zarejestrowana na wielu różnych platformach, które udostępniały automatycznie najnowsze wpisy z bloga. Wszystkie działały na tych samych zasadach: ja umieszczałam na blogu zakodowany baner, a wpisy wskakiwały na daną platformę w setki czy nawet tysiące artykułów, wpisów. Wiele z tych platform przestało już istnieć. Nikt na nich nie dbał o to, co się pojawia. Nikt nad tym nie czuwał, nie moderował, przez co panował tam jeden wielki bajzel. Pojawiały się artykuły wartościowe, jak i takie niezbyt atrakcyjne, wszystko po kolei jak leciało.

Blaber urzekł mnie tym, że te treści pojawiające się na stronie są wyselekcjonowane. Stoi za tym sztab doświadczonych ludzi, którzy znają się na temacie. Wybierają oni tę esencję z profili prowadzonych przez każdego z twórców. 

Jaki cel Wam przyświeca?

– Tak naprawdę mamy dwa cele. Pierwszym jest tworzyć zaangażowaną społeczność twórców internetowych. Nie tych dużych, z setkami tysięcy followersów, ale przede wszystkim mikroinfluencerów. Dostrzegamy też twórców, którzy mają w sobie potencjał, lecz dopiero stawiają pierwsze kroki w tym świecie. Drugi nasz cel to tworzenie linkloga, w którym jest maximum wartości dla czytelnika. Tym odróżniamy się od popularnych serwisów, które bazują głównie na plotkach i operują clickbaitami. Tego u nas nie ma i nie będzie.
- Zespół Blabera

Szansę dostania się do grona twórców Blaber ma każdy. Nawet mały twórca internetowy. Nie musi być blogerem, może ta dana osoba tworzyć na Instagramie czy na YouTube. Ważne, aby spełniała kryteria takie, jak: regularność, tworzenie ciekawych, wartościowych treści, otwartość na nowości, na kampanie marketingowe.

– Blaber jest dla wszystkich! Jeśli chodzi o odbiorców treści, które udostępniamy i tworzymy. Jeśli chodzi o twórców, których zapraszamy do naszej społeczności, sprawa ma się trochę inaczej. Twórca internetowy to przecież nie tylko bloger.  Odzywamy się także do autorów, którzy prowadzą ciekawe konto na Instagramie, profil na Facebooku czy kanał YouTube. Właściwie, w dzisiejszych czasach wiele osób działa na więcej niż jednej platformie. Czasem może się okazać, że znacznie lepiej czują się na Instagramie lub YouTube i inicjatywa, która pierwotnie miała opierać się na blogu, przenosi się na inne medium. 

- Zespół Blabera

Dołączyć do grona twórców Blaber, które z miesiąca na miesiąc jest coraz większe i powiększa się o coraz to nowe twarze, jest bardzo łatwo. Wystarczy spełniać wspomniane przeze mnie wyżej kryteria i napisać e-maila na adres: paulina.zukowska@blaber.pl. Można również skontaktować się z redakcją poprzez stronę na Facebooku lub wiadomości na Instagramie.

Wśród twórców w tym momencie, oprócz mnie i Pauliny z bloga Shikatemeku są takie osobistości, jak np. Angelika Witaszewska @mamagerka_pl, Karolina Gierdziejewska z bloga Piękniejsza Strona, Marzena Turaj z bloga Naturalnie Piękna, Zuzka Dudko, prowadząca bloga Zuzka Pisze, Łukasz Bier, którego również osoby działające w blogosferze pewnie dobrze kojarzą. Nie mogę nie wspomnieć w tym momencie o Marcie z kanału Enjoyment, Ewelinie Gac, z którą nie tak dawno przeprowadzałam wywiad czy o Basi Szmydt. Wszystkie są dla mnie swego rodzaju idolkami, obserwuję ich karierę od dawna. 

Dla mnie to naprawdę duża gratyfikacja, że mogę być w tak zacnym gronie twórców.

– Bardzo liczy się dla nas, czy blog, profil na Instagramie lub kanał YouTube ma potencjał na rozwój, a nie jest tylko jednym z wielu rozgrzebanych projektów. Aby do nas dołączyć, trzeba publikować regularnie, mieć wartościowy kontent i nie bać się współprac przy kampaniach marketingowych. Jeśli główny kanał twórcy to blog lub Instagram, dobrze, aby były dopracowane, estetyczne. Dużą wartość ma dla nas również zaangażowana społeczność. Jeśli uważasz, że Ty i Twoja przestrzeń spełniacie nasze warunki, napisz do nas ;)

- Zespół Blabera

Członkostwo w Blaberze jest całkowicie darmowe. Nie trzeba za nic płacić. W zamian za to otrzymujecie możliwość dotarcia do nowych odbiorców, pomoc w dostaniu się do kampanii reklamowych oraz moc inspiracji. Zespół Blaber jest bardzo kompetentny, otwarty, pomocny w różnych trudnych sytuacjach. 

Ja już w momencie dołączania do grona twórców czułam się zaopiekowana. Paulina Żukowska, z którą wtedy korespondowałam, która przeprowadzała mnie przez ten cały etap, odpowiadała bardzo sprawnie na moje maile, konkretnie, rozwiała wszelkie moje wątpliwości w kilku zdaniach. Ta rozmowa też była inna pod tym względem, nie była taka sztywna. To nie była rozmowa Per Pani - Per Pani, "Z wyrazami szacunku" itp. Pani Paulina sprytnie wychwyciła, że jestem osobą młodą, która raczej stara się w Internecie przebijać tę barierę wiekową, aniżeli w to brnąć. Czułam się, dzięki temu bardzo swobodnie, a nie jakbym była na rozmowie o pracę.  

Jak wygląda współpraca z Wami?

– Każdego dnia wyszukujemy najciekawsze treści naszych twórców internetowych i podajemy je dalej. Nasi redaktorzy linkują do nich w swoich artykułach, więc więcej osób może je zobaczyć. Jesteśmy też pośrednikami w relacji między Twórcą internetowym, a marketerem. Profile twórców prezentujemy naszym Klientom. Efektem są współprace tworzone według wspólnie ustalonego briefu, które możecie zobaczyć w zakładce Brandblogi - nigdzie indziej na blaber.pl nie zobaczycie reklam! Bardzo o to dbamy.

Twórcy, którzy z nami współpracują wciąż tworzą treści w swoim jedynym i niepowtarzalnym stylu. Nie wymagamy żadnych zmian w sposobie pisania, czy nagrywania filmów. Dopiero przy udziale w kampanii marketingowej wspólnie z twórcą i klientem tworzymy koncepcję treści, pamiętając, aby była zgodna z tematyką profilu twórcy i nie odcinała się od tego, co zwykle tworzy.
- Zespół Blabera

Co daje dołączenie do grona twórców?

– Szersze grono odbiorców, pomoc przy udziale w kampaniach marketingowych, inspirację do działania.
- Zespół Blabera
Cały proces przebiegł bardzo szybko. Od napisania maila, do utworzenia mojego profilu na Blaberze i udostępnienia pierwszego wpisu minęło nie więcej niż 24 godziny. Od tego czasu w serwisie pojawiły się już 4 moje wpisy.

Jestem dumna z tego, że należę do grona twórców Blaber. Myśl, że należę do grona twórców, do którego należą również moi idole, dodaje mi siły do działania. Staram się, aby publikowane przeze mnie treści były tylko lepsze i lepsze, aby zdjęcia były atrakcyjniejsze. Rozwijam się cały czas i nie osiadam na laurach. Intensywnie działam nad nowymi postami, nad e-bookiem. 

PODPIS
Artykuł powstał we współpracy z redakcją Blaber.pl