03 stycznia

Rozdania nielegalne?!


Witam Was w Nowym Roku 2020! Niby zima a na blogu nadal lato, kilka niewykorzystanych ujęć, które czekały właśnie na taki wpis jak ten. Dziś poruszę temat, który zaintrygował mnie i postanowiłam zgłębić temat. Ostatnio jedna z youtuberek powiedziała na swoim vlogu, że pomimo tego, że wiele osób prosi ją o organizowanie rozdań kosmetyków, które są dla niej zbędne, nie chce tego robić, przynajmniej na razie, ponieważ związane z tym jest wiele formalności, aby cały ten proceder był legalny. Wydało mi się to takie nierealne, w końcu wiele instagramerów, youtuberów, blogerów organizuje takie rozdania, więc co w tym niezgodnego z prawem. 


Otóż tak, rozdanie niezgłoszone do Izby Celnej może zakończyć się karą nie tylko dla organizatora rozdania, ale także i dla uczestnika. "Ustawa z dnia 10 września 1999 r. Kodeks Karny Skarbowy" mówi tak:


"Art. 108. § 1. Kto wbrew przepisom ustawy lub warunkom zezwolenia urządza lub prowadzi loterię fantową, grę bingo fantowe, loterię promocyjną lub loterię audioteksową, podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych.
§ 2. Jeżeli nadwyżka z loterii fantowej, gry bingo fantowe, loterii promocyjnej lub loterii audioteksowej była przeznaczona na cel społecznie użyteczny, w szczególności dobroczynny, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1 podlega karze grzywny do 120 stawek dziennych.
Art. 109. Kto uczestniczy w grze hazardowej, urządzanej lub prowadzonej wbrew przepisom ustawy lub warunkom koncesji lub zezwolenia, podlega karze grzywny do 120 stawek dziennych."

Niby nikt nie siedzi, nie wyszukuje takich rozdań w internecie, ale zawsze może znaleźć się ktoś "życzliwy", kto złoży donos. Kara może być dotkliwa.  Zawiłości z organizacją rozdań jest wiele. Przez słowo "rozdanie" rozumiem wybór uczestnika w sposób losowy, czyli losowanie karteczek, losowanie przez jakieś internetowe generatory.

W mediach sporo jest rozdań (ang. giveaway), których zazwyczaj warunkami są udostępnianie postu, grafik, oznaczanie jak największej liczby znajomych itd. Okazuje się, że np. organizowanie na Facebooku takich właśnie konkursów, których warunkiem jest oznaczanie znajomych czy udostępnienie postów jest niezgodne z regulaminem Facebooka. Pomimo to nadal one się pojawiają i te algorytmy Facebooka, nic z nimi nie robią. 



Istnieją także rozdania, konkursy, w których warunkiem uczestnictwa jest podanie swoich danych (najczęściej swojego prywatnego e-maila) publicznie. Konkurs na kilkaset osób, kilkaset e-mailów w jednym miejscu, które wpadając w niepowołane ręce, mogą być wykorzystane w złym celu.  Dla mnie jest to warunek niedopuszczalny. Warunek ten niby wynika z późniejszymi problemami w kontakcie ze zwycięzcami, ale ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś bierze udział w konkursie, zależy mu na jakiejś tam nagrodzie, to potem jednak śledzi czy wyniki już się pojawiły, czy może wygrał i skontaktuje się z organizatorem w razie tej swojej ewentualnej wygranej. Nie chce mi się wierzyć, że komentarze po rozwiązaniu takiego konkursu  zostaną usunięte, bo na pewno nie zostaną, filmik czy jakiś post konkursowy tym bardziej, więc uważajcie, gdzie i komu podajecie swoje adresy mailowe. Jeśli chcecie wziąć udział w takim konkursie, to może lepiej założyć nową, tymczasową skrzynkę, przeznaczoną tylko do tego celu. Może to jest jakieś rozwiązanie tego problemu...

Więc jaki konkurs jest legalny?

Przede wszystkim taki, który ma sporządzony swój regulamin. Prawidłowo sporządzony regulamin, zawiera takie informacje jak: postanowienia ogólne, zasady dotyczące przebiegu konkursu oraz sposobu wyłaniania zwycięzcy, nagrody, jakie można zdobyć i postanowienia końcowe. Uczestnicy są zobligowani do akceptacji regulaminu, jeśli decydują się na udział w takowym konkursie. Sam udział często jest równoznaczny z akceptacją regulaminu. Tak jak w szkole dzieci mają konkursy, wycieczki, spotkania i rodzice podpisują regulaminy, zgody na udział, na rozpowszechnianie wizerunku dziecka itd., tak i w tym wypadku, w przypadku konkursów w internecie musi być jakiś regulamin, zasady. W prawdzie w dzisiejszych czasach mało kto czyta jakiekolwiek regulaminy, nie patrzymy, co podpisujemy, na co się zgadzamy, choć jesteśmy na to uczulani, aby dokładnie czytać wszelkie umowy, wszelkie podpisywane przez nas świstki.   

Najważniejszym punktem konkursu jest jednak zadanie, jakie muszą wykonać uczestnicy albo pytanie, na które muszą odpowiedzieć. Za to zadanie lub odpowiedź zostaną przecież nagrodzeni, więc warto postarać się, aby było one jak najciekawsze, aby wymagało kreatywności, a nie żeby było to pytanie "Czy cytryna jest żółta?". Coś Ci uczestnicy muszą zrobić, aby coś otrzymać. Nie ma nic za darmo! Słyszeliście to powiedzenie, co można dostać za darmo? Na pewno je znacie, nie będę już go tutaj przytaczać.

A co z podatkiem?

Inną jeszcze sprawą jest konieczność odprowadzenia podatku od wygranej. Zgodnie z art. 21 pkt 68 "Ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych" zwolnienie z odprowadzenia podatku następuje, wtedy gdy:
"wartość wygranych w konkursach i grach organizowanych i emitowanych(ogłaszanych) przez środki masowego przekazu (prasa, radio i telewizja) oraz konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu, a także nagród związanych ze sprzedażą premiową towarów lub usług – jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych lub nagród nie przekracza kwoty 2000 zł; zwolnienie od podatku nagród związanych ze sprzedażą premiową towarów lub usług nie dotyczy nagród otrzymanych przez podatnika w związku z prowadzoną przez niego pozarolniczą działalnością gospodarczą, stanowiących przychód z tej działalności"
Kwota ta wzrosła z początkiem 2018 roku. Do końca 2017 roku obowiązywała granica 760 zł. Zmianie nie uległ limit zwolnienia w przypadku wygranych w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, grach telebingo, zakładach wzajemnych, loteriach promocyjnych, loteriach audiotekstowych i loteriach fantowych. W tych przypadkach wciąż nie płaci się od nich podatku, jeśli jednorazowa wartość tych wygranych nie przekracza 2 280 zł, więc na to uczulam.




Jestem ciekawa, ile z was wiedziało o tych zasadach i stosuje się do nich?  Ja byłam w szoku, kiedy o tym pierwszy raz usłyszałam. Jako że interesują mnie takie kwestie prawne, a temat według mnie jest niezwykle ciekawy a problem dość powszechny, bo rozdania pojawiają się codziennie w internecie, w ogromnych liczbach, stwierdziłam, że stworzę taki wpis na bloga.  Wyszedł dość obszerny, starałam się jak najwięcej zagadnień uchwycić, ale też nie chcę Was zanudzić, bo to wszystko jest bardzo zawiłe. Z prawem jest trochę jak z kierunkowskazami na rondzie, jak zapytasz kilka osób to każdy powie inaczej, mimo, że istnieją jakieś przepisy ruchu drogowego, ale nie jest to dobrze doprecyzowane.  Albo jest aż nad to doprecyzowane i trudno o prawidłową interpretacje. W tym przypadku m.in. sprawa odprowadzenia podatku, jedni uznają Internet jako środek masowego przekazu, inni nie i twierdzą, że od konkursu należy odprowadzić 10% podatku i obowiązek poboru 10%  i wszelkich formalności ciąży na organizatorze. Prawnikiem nie jestem, prawa nie studiuję, przynajmniej na razie, kto wie jak się życie potoczy, ale z pomocą internetu, na bazie ustaw, które są dostępne stworzyłam dla Was taki wpis, w którym chciałam zarysować Wam ogół problemu. 


PODPIS

12 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo za ten wpis. Prowadzę kanał na YouTube i owszem, wiedziałam o tym, że to nie jest zgodne z prawem, jednak Twój wpis jest niesamowicie "zrozumiały" dla laika ☺️ Ciekawi mnie jednak co sądzisz o takim obejściu tego: rozdanie nazwać konkursem i aby wziąć w nim udział należy wpisać coś w komentarzu (ojjj nie wiem cokolwiek choćby "tak, chcę wziąć udział w konkursie")? Dziękuję za odpowiedź 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jakby nie chodzi o samo nazewnictwo, a o sposób wyboru zwycięzcy. W mojej opinii, konkurs, w którym jednym z warunków jest konieczność napisania tylko np. "Biorę udział", jest rozwiązywany przez losowanie, czy to jakiś karteczek, czy generatorem, czy przesuwaniem palca i zatrzymywania w pewnym momencie. I to już podchodzi pod te przepisy. Nie ma tutaj żadnej kreatywności, za którą wynagradzane są osoby. Dla mnie też mija się trochę z celem organizacji konkursu, wiadomo wyłonienie zwycięzców jest łatwiejsze w przypadku dużych rozdań, nie trzeba czytać tysięcy komentarzy, ale czy nie lepiej wręczyć komuś nagrodę za faktyczny wysiłek tej osoby, poświęcony czas? Lepiej aby było to kilka osób, ale faktycznie zainteresowanych niż kilka tysięcy, które są bo mogą mieć coś za darmo. Jeżeli ktoś chce mieć 100% pewność, że dane osoby biorą udział w rozdaniu niech poprosi, by do swoich odpowiedzi dopisały regułkę "Biorę udział". Pytanie konkursowe nie musi być trudne, fajnie jakby tematycznie pasowało do nagrody. W przypadku jakiegoś konkursu związanego ze szkołą, gdzie do wygrania jest np. wyprawka do szkoły niech brzmi ono np. "Opisz swój najlepszy dzień w szkole". Cokolwiek. Wystarczy włączyć kreatywność u siebie oraz u odbiorców, jeśli masz więcej pytań zawsze możesz napisać na moim Instagramie, postaram się odpowiedzieć w miarę możliwości :D

      Szczęśliwego Nowego Roku,
      Amelia

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis, choć mi nie wyjaśnia wszystkiego. Z tego co zrozumiałam, to rozdanie jest legalne, jeśli ma regulamin i tyle, tak? A jeśli ktoś takie rozdanie wygra, to powinien odprowadzić podatek od wygranej, gdy jej wartość jest poniżej ok 2000 zl, tak? I czy ten paragraf też obejmuje właśnie takie blogowe rozdania, bo tam jest napisane o prasie, tv, nauce, dziennikarstwie etc. Social media to środek masowego przekazu w takim razie, jak telewizja czy radio? Jeśli możesz mi bardziej rozjaśnić te prawne kwestie i odp. na pytania, dziękuję, bo to ciekawe kwestie w sumie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod nazwą rozdanie czy tak jak sporo osób po angielsku mówi na to giveaway rozumiem "konkurs" w którym nagrody są rozlosowywane pośród uczestników, nie ma żadnego zadania, pytania, liczy się szczęście, jest to zwykła loteria, jak np. loteria fantowa. Takowe rozdanie jest legalne tylko wtedy, kiedy zgłosimy to do Izby Celnej i uzyskamy wszelkie zgody. Podatek od nagrody odprowadza się wtedy, kiedy wartość nagrody lub nagród łącznie ten próg 2000 zł przekroczy. W przypadku loterii pieniężnych np. Lotto, ten próg jest ciutkę wyższy. W całym tym problemie chodzi właśnie o ten sposób wyboru zwycięzcy, o losowość, o to jest cały ambaras. Jeśli zorganizujemy konkurs, w którym coś będzie do wygrania, ale np. zadaniem uczestników będzie napisanie rymowanki o wiośnie i będziemy ich za to w jakiś sposób oceniać, wybierać np. najkreatywniejszą rymowankę wg nas to za to konsekwencje nas już nie powinny dotknąć, bo w świetle tych przepisów, jest to legalne, ale nie może być np. czegoś takiego, że do dalszego etapu przechodzi 10 osób, które dodadzą komentarz najszybciej, bo ma to już znamiona losowości. Próg 2000 złotych podatku obowiązuje także w przypadku takich konkursów z konkretnym zadaniem, najlepiej jakąś punktacją. Przepisy dotyczą wszystkich loterii, wszystkich konkursów, gdzie jest ten element losowości, nawet jakiś takich loterii fantowych w szkołach, choćby były one organizowane w dobrej wierze, więc dotyczą także loterii blogowych, na Facebooku, Instagramie, YouTubie i Bóg wie jeszcze gdzie. Social Media ujęte są w szerszym znaczeniu Internet a internet należy do środków masowego przekazu. Mam nadzieję, że trochę Ci to objaśniłam. Zdaję sobie sprawę z tego, że te wszystkie kwestie prawne są zawiłe i niekiedy interpretacja ich jest dość trudna :)

      Usuń
    2. Co do tego podatku jeszcze i Internetu jako środka masowego przekazu zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że Internet jest środkiem masowego przekazu, inni go nie uznają i twierdzą, że ten podatek musi być odprowadzony, a obowiązek jego poboru od osoby nagrodzonej i dopełnienie wszelkich formalności ciąży na organizatorze. Więc organizacja rozdań czy takich konkursów jest sama w sobie taką loterią. Wiele konkursów jest organizowanych, niektórzy organizują je np. co dwa filmiki, czy co 2. post na ich Instagramie zawiera konkurs i nie słyszałam, aby mówili coś o problemach z tym związanych.

      Usuń
    3. Czyli dany bloger urządzający konkurs musiałby pobrać pieniądze od osoby, która wygrała i sama je przekazać urzędnikom? :/ to już totalna głupota xd

      Usuń
    4. Tak mówią przepisy, ja się nigdy nie spotkałam, aby ktokolwiek rządał od wygranej osoby kwoty podatku, bo dla mnie jest to śmieszne.

      Usuń
    5. Dokładnie... Dziękuję za odpowiedzi :)

      Usuń
  3. Sprawa wszelkich loterii była głośna jakiś czas temu, gdy z powodu bzdurnych przepisów rady rodziców w szkołach oraz inne organizacje społeczne straciły źródło finansowania. To bardzo złożony problem o którym warto przypominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szkołach czy to podstawowej czy wyższych etapach Rady Rodziców nigdy nie były finansowane z loterii, ale za to loterie były organizowane po to, aby np. dołożyć cegiełkę do akcji charytatywnych, za los dzieci otrzymywały np. misie. Może i ciutka prawdy w tym jest, że takie loterie mogą przyczyniać się do uzależnienia, mieć znamiona hazardu, bo jednak niektórzy po wygranej mogą poczuć się na fali szczęścia i chcieć więcej i więcej, ale to z drugiej strony problem trochę wyolbrzymiony według mnie.

      Usuń
  4. Bardzo przydatny artykuł. Czyli twórcy internetowi, którzy organizują konkursy, dają regulaminy konkursu i sami wybierają zwycięzców to robią to legalnie?
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi, pozostaje jeszcze ta sporna kwestia dotycząca podatku. Pozdrawiam, Amelia ♥

      Usuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia