14 stycznia

Zakupy z Dresslily - HIT czy KIT?


Witajcie kochani, jak się macie? Dziś przychodzę do Was z zakupami z Dresslily, czyli jednej z azjatyckich stronek, na której można znaleźć ciekawe ubrania, często w niższych cenach.  Czy tym razem mi się udało i jestem zadowolona z tego zamówienia tak jak z grudniowego? Czy może to zamówienie jest totalną klapą? Jak myślicie?


W tym zamówieniu głównie skupiłam się na rzeczach "na teraz", czyli na ubraniach cieplejszych, ale też bez przesady, bo pogodę mamy, jaką mamy. Nie była także samolubna, bo zamówiłam rzeczy także dla innych np. bluzę dla mojego brata. Akurat wybór modelu należał do niego, ja tylko wrzuciłam do koszyka i zamówiłam. Nie ma jej już na stronie a szkoda, bo jest bardzo dobrze wykonana. Bluza posiada kaptur oraz "kieszonkę kangurkę", od strony wewnętrznej jest lekko ocieplona "pluszem". Jedyną rzeczą, do której w jej przypadku mogłabym się przyczepić, jest rozmiar. Ja mojemu bratu, który jak widać, jest szczypiorem, zamówiłam rozmiar aż 2XL, choć normalnie nosi L, więc sprawdzajcie wymiary! 



Co nieco zamówiłam także swojej mamie. Ona także miała prawo wyboru i wybrała sobie bluzkę z długim rękawem w kolorze burgundowym oraz zestaw - celebrytkę i bransoletkę. I cóż Wam o tych produktach mogę powiedzieć? Bluzka jest całkiem dobrze wykonana, nie jest transparentna, co jest ogromnym plusem, gdzieniegdzie trzeba było poprzepalać zwisające nitki. Suwak, który w niej się znajduje, można rozpiąć do samego dołu i zapiąć pod samą szyję. Nie jest to żadna atrapa. Nie zauważyłam, jednak aby sam się rozpinał. Ja wybrałam rozmiar L i faktycznie jest to taka Lka. Do biżuterii, którą sobie mama dobrała, nie mam żadnych zastrzeżeń. Podobnej jakości biżuterię można kupić w każdym supermarkecie, sieciówce. Zobaczymy, ile wytrzyma... 


Żeby nie było, sobie też zamówiłam jakieś ubrania, ale ostatecznie 2 bluzy idą na wieczne oddanie, ze mną zostaje tylko golf. Piękna różowa bluza niestety jest troszkę przykrótka jak dla mnie, choć brałam rozmiar 2XL, czyli największy i jedyny możliwy w momencie składania zamówienia, więc nie jest to bluza dla wysokich dziewczyn, chyba że ktoś lubi krótsze ubrania. Druga, czarna bluza, choć również piękna, niestety pomimo sporego rozmiaru, jest dla mnie ciasnawa w ramionach, ma także za krótkie rękawy. Obie wykonane są z bardzo fajnego materiału, również lekko ocieplanego, jak bluza mojego brata, no ale niestety będę się z nimi żegnała. No i ostatnia rzecz w całym zamówieniu, z najtragiczniejszego materiału, jaki jest możliwy, chyba najgorzej wykonana jak się da - asymetryczny golf. Materiał przypomina taki materiał, z którego wykonywane są czasami takie tańsze pokrowce na fotele w samochodzie. Z żadnej strony nie jest wykończona, a do tego materiał jest krzywo poobcinany. Nie ma nawet metki, więc podejrzewam, że ona nie powinna w ogóle trafić na rynek, ale ją zostawię. Dlaczego? Bo myślę, że będzie fajnie wyglądała do jakichś zdjęć i może mi się jeszcze przydać. 

Co do tego zamówienia, mam mieszane uczucia, bo niektóre rzeczy są całkiem fajne, no ale te rozmiary... Wymiary na tego typu stronach to podstawa! Ja tego dokładnie nie sprawdziłam i mam, co mam. Zmarnować się nie zmarnują.

A Wy zamówiłyście coś ostatnio z jakiejś azjatyckiej strony? 

PODPIS

2 komentarze:

  1. Mnie się czasami uda coś fajnego upolować na Dresslily ♥
    Buziaki,
    Patrycja
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami można trafić mega ciekawe rzeczy :D

      Miłego dnia,
      Amelia

      Usuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia