06 lipca

Teraz, już oficjalnie...

Teraz, już oficjalnie mogę powiedzieć, że to koniec... koniec mojej przygody z liceum. Wczoraj odebrałam wyniki z matury i mogę Wam powiedzieć, tam-tara-ram, że zdałam. Zdałam i to jest dla mnie najważniejsze. Z wyników jestem bardzo zadowolona, jak na moje podejście do systematycznej samodzielnej nauki w domu i do powtórek maturalnych (chyba przewertowanie kartek w segregatorze wieczór przed się nie liczy?), no i oczywiście na sytuację, w jakiej się My-uczniowie znaleźliśmy, czyli tego całego zdalnego nauczania.  Zawsze mogło być lepiej, bo mogło, ale ja nie narzekam. 

Szczególnie jestem zadowolona z wyniku z rozszerzonego WOSu - 67%, wynik taki sam albo niższy niż ja uzyskało 92% zdających, więc wydaje mi się, że spoko, obstawiałam nieco mniej, ok. 50% i pozytywnie się zaskoczyłam. Usatysfakcjonowana jestem również z podstawy z angielskiego, z której uzyskałam 96%. Tego się spodziewałam. Na angielski rozszerzony się nie zdecydowałam, bo na lekcjach prowadzonych na tym poziomie nie do końca sobie radziłam. Szczególnie z gramatyką i to tą najprostszą, gdzie z tymi trudniejszymi zagadnieniami jak strona bierna czy mowa zależna nie miałam żadnego kłopotu i nawet potrafiłam uzyskać z tego 5 czy 6 na klasówce, taki ze mnie wywrotowiec. Jakby tego było mało, to przecież w gimnazjum brałam udział w wymianie międzynarodowej i potrafiłam się dogadać z innymi po angielsku, na speakingach w szkole też. W podstawówce czy w gimnazjum miałam naprawdę rewelacyjne oceny z tego języka. Czułam jednak, że osoby z naszej podstawówki wyróżniają się na tle innych, mają ogromne braki w wiedzy w porównaniu z osobami, z większych, "renomowanych" wiejskich podstawówek. W podstawówce tołkowano z nami przez 6 lat tematy takie z podstaw-podstaw Present Simple, Continous, Past Simple i słownictwo z najprostszych działów: dom, człowiek, praca i nic nadto. Poskutkowało to późniejszymi problemami. Zresztą nawet z grą na flecie w gimnazjum na muzyce niektórzy mieli ogromne problemy. Pani od muzyki nie chciała nam wierzyć, że Pani X w podstawówce niczego nas kompletnie z muzyki nie nauczyła, uwierzyła dopiero kiedy przyszedł kolejny rocznik i też nic nie potrafił...

Z matematyki uzyskałam 67% - tutaj się zaskoczyłam, bo obstawiałam mniej. Na tym egzaminie miałam czarną dziurę przy zadaniach otwartych, zamknięte zrobiłam praktycznie wszystkie, ale z otwartymi nie mogłam ruszyć, zrobiłam może ze 2 w pełni. Z polskiego 56% - liczyłam na więcej, bo wydawało mi się, że napisałam naprawdę dobrze, ale polski rządzi się swoimi prawami, tak jak i historia, z której zgarnęłam tylko albo dla mnie aż 46%, bo obstawiałam z niej o wiele mniej. 

Suma summarum, matura za mną i cieszy mnie niezmiernie fakt, że mimo mojego podejścia udało mi się ją zdać. Co mi teraz pozostało? Złożyć dokumenty rekrutacyjne na uczelnię, czekać i cieszyć się tymi miesiącami wakacji, pracować, blogować. Z perspektywy czasu jestem zadowolona, że nie dałam się wciągnąć w ten wir przedmaturalny, nie dałam się ponieść tym ciśnieniom: "Bo matura... Matura to... Matura tamto...", powtórki itd., bo ja znając siebie i tak bym miała mętlik w głowie na egzaminie i tak, zmarnowałabym tylko ten czas i żałowałabym go. Pamiętajcie, że matura tak jak i żaden inny egzamin nie weryfikuje Waszej faktycznej wiedzy o życiu, nie określa, czy jesteście wartościowymi ludźmi, czy nie. Matura jest tak jak i każdy inny egzamin, którymi usłana jest edukacja. Nie załamujcie się, jeśli uzyskacie marne wyniki albo nie zdacie, zawsze możecie napisać egzamin z danego przedmiotu drugi raz w terminie poprawkowym. Słabszy wynik to nie koniec świata a Ty nie jesteś gorszy!

PODPIS 

28 komentarzy:

  1. Gratuluję ukończenia liceum i życzę powodzenia w dalszej nauce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje gratulacje. Życzę miłego zasłużonego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję wyników! naprawdę łądnie zdałaś, więc możesz być dumna! no i powodzenia na kolejnym etapie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję bardzo dobrych wyników matury:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje gratulacje! Masz rację, matura to nie koniec świata. Zawsze można się douczyć i poprawić. Wielu z moich znajomych tak robiło gdy zależało im na konkretnym wyniku. Jakie plany na studia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, a plany? Prawdopodobnie UMCS w Lublinie, nad kierunkiem się jeszcze zastanawiam :)

      Usuń
  6. Gratulacje... samych sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję!!! Pamiętam jak ja zdawałam maturę, fajne czasy wtedy były :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję :D Chyba niedawno to było?

      Usuń
  8. Gratuluję ❤️ ja, zdając maturę zależało mi tylko na angielskim, który zdawałam także rozszerzony 😅 oczywiście oba zdałam... Ale pamiętam te moje wku... zdenerwowanie, kiedy dowiedziałam się że z pisemnej części typ z klasy miał więcej % ode mnie (ja 99, on 100) ależ wtedy zła byłam.... 🤣🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤️ Ja na szczęście nie przejmuję się tym, że ktoś był lepszy. Mogło być lepiej, ale i tak nie jest źle, jak na to, że matura to taki maraton, codziennie coś innego i te parę godzin pisania, można się nieźle zmęczyć :D Ja po wszystkich egzaminach dopiero je odczułam i musiałam trochę odpocząć :)

      Usuń
  9. Gratuluję i trzymam kciuki za dostanie się na studia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję zdanej matury i życzę powodzenia w dalszej edukacji oraz dostania się na wybrany kierunek studiów :D Wyniki maturalne miałaś naprawdę świetne :D Zgadzam się z Tobą, że matura tak jak i żaden inny egzamin nie weryfikuje faktycznej wiedzy o życiu. Jak mówi pewne stare powiedzenie "Nie matura, a chęć szczera zrobi z Ciebie oficera" ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję, zapomniałam o tym powiedzeniu, a faktycznie kilkukrotnie je kiedyś słyszałam :D

      Usuń
  11. Gratulacje! Z maturą jest ten śmieszny myk, że otwiera drogę na studia, ale... szybko przestaje się liczyć. Dalsza nauka zaciera maturę i związane z nią emocje i wiesz co? Później jest o wiele fajniej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje! Uzyskałaś świetne wyniki! :) Od mojej matury minęło już 9 lat - nie wiem kiedy to zleciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤️ 9 lat to faktycznie sporo, czas leci nieubłaganie :D

      Usuń
  13. Gratulacje za wyniki i zdrowe podejście do matury :)

    OdpowiedzUsuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia