Muzyka w moim życiu


Muzyko, muzyko co z ciebie za licho,
Jak zagrasz od ucha nie da się nie słuchać.
Jak zagrasz od ucha nie słuchać się nie da.
Usiedzieć nie można, zatańcować trzeba.
Guzowianki - Muzyko, muzyko


Już kiedyś opowiedziałam Wam historię, jak dużą rolę od dzieciństwa odgrywa muzyka w moim życiu. Napisałam Wam również post dotyczący mojego podejścia do gatunku muzycznego, który wzbudza wiele emocji w ludziach, czyli do Disco Polo. Dzisiejszy wpis będzie update'em tamtych dwóch postów. Nieco czasu minęło, odkąd je publikowałam, więc stwierdziłam, że dobrym pomysłem byłoby je nieco odświeżyć.



Czy nadal słucham Disco Polo?

Zdarza się, ale są to sporadyczne przypadki, pojedyncze utwory, które zasłyszałam gdzieś w radio i wpadły mi w ucho. Nie śledzę już na bieżąco, co się dzieje w świecie Disco Polo, co nowego wychodzi, nie jeżdżę też na koncerty (faktem jest, że ostatnio raczej żadnych nie było). Nadal jednak podtrzymuję zdanie, że nie można w żaden sposób szufladkować osób, które Disco Polo słuchają. Nie raz spotkałam się z Disco Polo na instagramowych profilach znanych osób np. u Nicole @mamaginekolog czy Emilki @emilievivre i to wcale nie oznacza, że z nimi jest coś nie tak. Disco Polo to jest taka muzyka na poprawę humoru, lekka, łatwa w odbiorze, niewymagająca zbyt wiele od słuchacza. Wpisu nowego raczej bym przy Disco Polo nie napisała, bo bardziej by mnie rwało do tańca i śpiewania niż do pisania.  

Czego więc teraz słucham?

Wszystkiego, w zależności od nastroju. Na moich playlistach znajdziecie utwory i zagraniczne i polskie, i te, co dopiero wyszły i te, co wyszły kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat temu, i bardziej melancholijne, i skoczne, ludowe także. Znajdziecie tam też coś ostrzejszego, znajdziecie klasykę, wykonania instrumentalne, remixy, covery. Czego tylko dusza zapragnie, whatever you want! Jeśli ktoś ma dobrą pamięć, ten pamięta, że zagranicznych utworów jeszcze te 2 lata temu praktycznie nie słuchałam, królowało Disco Polo a tu BUM, zmieniło się to o 180 stopni.

Kiedy słucham i jak?

Głównie przy opracowywaniu nowych postów na bloga, a odkąd zdałam prawo jazdy to w samochodzie, w trasie. Najczęściej słucham muzyki z radio albo z YouTube'a, nie korzystam ze Spotify czy innych takich aplikacji. Płyty CD mam, ale już ich nie używam. Nie wiem, czy jest ktoś, kto jeszcze korzysta z płyt CD?



Dlaczego Wam o tym piszę i to ponownie? A to dlatego, aby przypomnieć Wam, że nie ma lepszych i gorszych gatunków muzycznych. To, czego słuchamy, zależy od osobistych preferencji. Nie można nikogo stygmatyzować tylko, dlatego że słucha czegoś, co nam się osobiście nie podoba. 

A Wy czego najczęściej słuchacie, macie jakiś ulubiony gatunek czy słuchacie wszystkiego, co Wam wpadnie w ucho?

PODPIS