29 września

Pielęgnacja po niemiecku



Witam Was moi drodzy w tę słoneczną niedzielę. Przychodzę do Was z troszkę inną formułą wpisu, nie będzie to ani recenzja, bo na razie zbyt wiele o tych produktach nie wiem, nie będzie to też haul, ponieważ te kosmetyki dostałam. Skąd? Przyjechały do mnie prosto z Niemiec wraz z moją siostrą. Pierw jednak chcę powiedzieć Wam o czymś innym. Kilka dni temu na blogu We♥blogs ukazał się post BLOGERKI, DO KTÓRYCH WARTO ZAJRZEĆ! || BLOGOWANIE, a wśród wymienionych blogów znalazł się nasz Gangstyle'owy blog. Jest nam niezmiernie miło i serdecznie dziękujemy za wyróżnienie. Takie drobne rzeczy, miłe komentarze, obserwacje dają nam niezwykłego kopa do dalszego działania. 

Przejdźmy jednak do sedna, jak widać na pierwszym zdjęciu, tych kosmetyków jest od groma, ale kilka z nich się dubluje, powtarza, postaram się jak najbardziej wszystko skrócić i Was nie zanudzić. Nie wszystko jest też dla mnie, są też produkty np. dla mojej mamy. Nie pokażę Wam w tym też we wpisie produktów męskich. Jak widać, przeważa ilość kosmetyków Lavera, na których głównie się dzisiaj skupimy. 

Lavera Naturkosmetik jest firmą, która od samych początków swojego istnienia stawia na naturę, dlatego też ich kosmetyki są w pełni naturalne, nie zawierają silikonów, parafiny, olei mineralnych, nie są testowane na zwierzętach, wiele z nich jest wegańskich. Nie wiem jak z dostępnością stacjonarną w Polsce, ale wiem, że wiele polskich drogerii internetowych, aptek ma ich kosmetyki w sprzedaży. Między innymi Cocolita ma olbrzymią gamę ich produktów. Trzeba tylko troszkę poszperać.


Wśród produktów, które dostałyśmy wraz z mamą, znalazły się produkty od pielęgnacji ust, twarzy, po pielęgnacje włosów, twarzy. Są pomadki ochronne do ust: z olejem migdałowym oraz bio-jojoby 4,5 g, z filtrem SPF 10 4,5 g, różowa z mlekiem migdałowym oraz masłem kakaowym 4,5 g ,a także maseczki: przeciwzmarszczkowa z koenzymem  Q10 2x5 ml, regenerująca z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym 2x5 ml, jest oczyszczający peeling 50 ml.


Moja mama dostała zestaw z kwasem hialuronowym, olejem Karanja, białą organiczną herbatą: ujędrniające serum 30 ml oraz ujędrniający krem do twarzy 50 ml







Mama dostała również nocny eliksir, regenerujący skórę - krem odżywczo - nawilżający Rival de Loop 50 ml. Z tego, co widziałam można zakupić, go na Allegro.


Przechodzimy do ostatniej kategorii, czyli pielęgnacji ciała oraz włosów. W tej kategorii mam dla Was 2 produkty od Lavera: rewitalizujący żel pod prysznic z pomarańczą i rokitnikiem 200 ml, krem-olejek do kąpieli i pod prysznic z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym 200 ml. Oprócz Lavery pojawił się również szampon z olejkiem arganowym i kameliowym z Garniera, dobrze znanej również nam marki, szampon do włosów farbowanych z Isany oraz żel pod prysznic z Dove. 

Jak widzicie całkiem sporo produktów o różnym przeznaczeniu, z różnym składem. W dużej mierze przeważają jedna kosmetyki-bio z Lavery. Jak na razie testowałam tylko część z nich i jestem całkiem zadowolona. Jeśli spotkacie się z nimi kiedykolwiek, na pewno warto na nie zwrócić uwagę. 

P.S. Dzięki Bogu, że 5 przez 10 coś z niemieckiego umiem, bo byłoby słabo z rozszyfrowaniem ich przeznaczenia. Wszystko, po niemiecku. U nas produkty na półkach mają napisy w kilku językach a tu prawie sam niemiecki. 

2 komentarze:

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia