Odmieniłam sypialnię plakatami od Poster Store


Kilka razy wspominałam Wam o tym, że chodzi mi po głowie metamorfoza mojej sypialni, wcześniej była ona... w mojej ocenie zbyt ponura, w bielach, szarościach, taka chłodna, smutna. Od pewnego czasu chciałam poszaleć z kolorami i to zrobiłam, 3 tygodnie już na ścianach bieli partneruje  butelkowa zieleń, a całości dopełniają złote i ... różowe dodatki. Wiem, że może Wam się to Wam wydawać dziwne, że zielony i różowy razem, no jak to tak?! Przecież róż wcale nie pasuje do takiej głębokiej zieleni, gryzie się z nią. Muszę przyznać, że mi też się na początku tak wydawało, ale im dłużej oglądałam inspiracje z takim połączeniem, tym coraz bardziej się przekonywałam, no i wreszcie zdecydowałam się takie połączenie zastosować u siebie. Pomimo popełnionych zmian we wnętrzu: wymiany drzwi na jaśniejsze, pomalowania ścian, zmiany układu mebli i dodania paru kolorowych dodatków nadal czegoś mi jednak brakowało. Brakowało mi czegoś na ścianach. Obraz nad łóżkiem, kinkiet, wieszak, lustro nie były wystarczające, to było za mało.  Ściany nadal były takie puste. Uporać się z tym problemem pomogły mi dopiero plakaty w złotych ramkach od Poster Store. To był strzał w sam środek, w 10!

Plakaty Poster Store są nowoczesnymi obrazami we wnętrzu. Grafiki nadrukowywane są na papier premium o gramaturze 200g/m2, posiadający certyfikaty FSC oraz PEFC, które oznaczają, że drewno do jego produkcji jest pozyskiwane w taki sposób, aby oszczędzić strukturę lasów i nie niszczyć ich biologicznych bogactw. Znaczące certyfikaty posiada, również partner marki - TGM Stockholm, a dodatkowo marka Poster Store może pochwalić się tym, że stara się minimalizować ślad węglowy poprzez inteligentną logistykę i przemyślany transport. 

Ramki wcale nie są gorsze. Obwódki złotych ramek są metalowe, a zamiast szkła na przodzie wykorzystana została płyta pleksi, która nawet kiedy pęknie, to nie rozsypie się na miliony ostrych kawałków. Włożenie w nie grafik jest bardzo przyjemne, szybkie dzięki zastosowanemu systemowi takich wkładanych żabek. Mniejsze ramki wyposażone są dodatkowo w stabilne nóżki, dzięki czemu na półce stoją pewnie, nie wywracając się. 


Wybierać na stronie jest w czym, są i plakaty z bardziej romantycznymi motywami, i z motywami czarno-białymi, nieco bardziej minimalistycznymi, są też motywy abstrakcyjne. Zabraknąć nie mogło oczywiście plakatów w stylu skandynawskim, który podbił w ostatnich latach serca wielu osób i  zagościł w domach wielu z nas, być może ktoś z Was urządził w tym stylu swój pokój czy dom. Ja stwierdziłam, że do tej mojej butelkowej zieleni na ścianach, elementów drewna, które również gości w mojej sypialni świetnie pasowałyby plakaty z kategorii botanicznych, w odcieniach zieleni, turkusu, z elementami błękitnymi, przedstawiające góry, jeziora górskie, do tego te złote, odbijające światło ramki. Całość nieco przełamałam, aby nie było zbyt monotematycznie

Nad komodą postanowiłam stworzyć mini galerię i zawiesić 4 plakaty 2 w rozmiarze 30 x 40cm i 2 w formacie A4, czyli o wymiarze 21 x 30cm, z tym że jeden z nich jest poziomy, a nie pionowy, i zawiera cytat "Adventures are forever". Jak widać na załączonych zdjęciach, królują: jezioro, góry, mgła... Kocham, kocham, kocham!


Nad miejscem, w którym docelowo stanie biurko z kolei zawisł plakat w formacie 30 x 40cm przedstawiający most kolejowy osadzony na pięknych łukach, przebiegający przez zamgloną, górską dolinę. Motyw niczym z  amerykańskich filmów. Wyobraźcie sobie, że z tego tunelu rozpędzony pociąg wyjeżdża wprost na taki most. Robi wrażenie, nieprawdaż? 

Dodatkowo po prawej stronie na tablicy, którą sama wykonałam, przyczepiłam na drewnianą klamerkę, malutki plakat, którego celowo nie osadziłam w ramce. Na tej małej karteczce o wymiarach 13 x 18cm, widnieje cytat, który według mnie, nawet do  mnie pasuje "Better an oops than a what if.".  


Pisałam Wam nieco wyżej, że trochę te motywy botaniczne przełamałam. Przełamałam je plakatem 13 x 18cm, przedstawiającym różowy kwiat, przy okazji możecie zobaczyć, jak pięknie róż komponuje się z tą butelkową zielenią, no i złotem.

Jeśli chodzi o ceny, według mnie są bardzo przystępne. Dla porównania plakat 30 × 40cm w cenie regularnej kosztuje 59 zł, plakat w tym samym rozmiarze innej marki może kosztować nawet 65 zł, to aż 6 zł różnicy. Podobnie sprawa ma się z ramkami. 

Jeśli cena plakatów Was nie przekonuje to mam dla Was niespodziankę. Do dnia 4 listopada, do północy możecie skorzystać z kodu rabatowego melka35, który obniży cenę Waszego zamówienia aż o 35% i pozwoli nieco zaoszczędzić. Kod nie zadziała na plakaty z kategorii Selection oraz ramki. 

Wpis powstał w ramach współpracy.

PODPIS