Co nieco na długie, jesienne wieczory


Jesienne wieczory są naprawdę długie i chłodne. Miło jest więc zrobić sobie zimową herbatkę z jakimiś ciekawymi dodatkami np. z pomarańczą, jabłkiem i cynamonem, i wskoczyć pod ciepły kocyk, wziąć do ręki książkę i zatopić się w niej, zapominając na chwilę o wszystkich zmartwieniach, problemach dnia codziennego. Takie chwile ciszy są niezwykle ważne, pozwalają nam wypocząć fizycznie, nabrać nowych sił do działania, ale również i psychicznie, poprzez odcięcie się, chociażby na moment od otaczającego nas świata. To taki restart dla naszego organizmu. 

Czytać może każdy, trzeba tylko znaleźć takie książki czy czasopisma, które nas zainteresują. Ja bardzo lubię książki opowiadające o II Wojnie Światowej, kryminały, a kiedy chcę się właśnie tak zrestartować, sięgam po literaturę obyczajową. Ostatnio uzupełniłam nieco swoją mini biblioteczkę, sięgnęłam m.in. po dwie pozycje od Wydawnictwa Oficynka, które można zaliczyć do właśnie takich lżejszych książek, podejmujących tematykę obyczajową: "Taką Cię zapamiętam" Beaty Bartczak oraz "Błahy incydent" Justyny Edmondson.

"Taką Cię zapamiętam" Beata Bartczak

Liczba stron: 332
Data premiery: 08.09.2021

O autorze: Beata Bartczak jest psychologiem i terapeutą dzieci i rodzin. W swojej pracy główny nacisk kładzie na pracę z człowiekiem. Uważa, że najważniejsze jest dotrzeć do ukrytych w każdym zasobów, które można wzmocnić i wspierać. W obrębie jej zainteresowań znajdują się problemy związane z m.in. lękiem i nieśmiałością. Pisze o ludziach, ich sile i doświadczeniach. Książka "Taką Cię zapamiętam" jest jej debiutanckim utworem. 

Moja opinia:
Pierwszym na co zwróciłam uwagę jest piękne wydanie. Może to moja słabość do książek w niebieskiej oprawie, ale bardzo podoba mi się okładka. Ta kobieta ma coś takiego hipnotyzującego w swoich błękitnych oczach, jej wzrok wręcz przyciąga potencjalnego czytelnika, aby przyjrzał się książce z bliska. 

Książka składa się z trzech części, opowiadających o losach trzech kobiet, które łączą więzy krwi: Stefanii, Ireny i Grażyny. Historia zaczyna się tuż przed wybuchem II Wojny Światowej w 1938 r. a kończy w 2014 r., czyli w czasach nam współczesnych. Kobiety te przez całe życie musiały mierzyć się z różnymi zmartwieniami, problemami, tragediami. Pomimo to zawsze na pierwszym miejscu w ich życiu był człowiek. Najwyższymi wartościami dla nich była miłość i rodzina.

Pierwsza część dotyczy losów Stefanii, która nie miała łatwego dzieciństwa nie tylko przez to, że wychowywała się w okresie II Wojny Światowej, ale też dlatego, że wychowywał ją ojciec wraz z macochą, która nią poniewierała, traktowała jak śmiecia. Kiedy Stefania zaszła w ciążę z Kacprem, który pracował w ich rodzinnym gospodarstwie, jej ojciec go wygnał, a Stefanię wydał za dużo starszego mężczyznę. 

Z tej ciąży na świat przyszła Irena, której dotyczy druga część powieści.  Irenie również przyszło dorastać w trudnym okresie - w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Polskiej. Kiedy poznała Józefa, wyjechała z nim do Wrocławia, tam urodziła im się 3 dzieci m.in. córka Grażyna, którą poznajemy w ostatniej części. 

Grażynie przyszło żyć już w zupełnie innych czasach niż matce i babci, zaznała wolności. Na studiach poznała Marcina i założyła rodzinę. Jednak ten związek również nie był w pełni szczęśliwy, przez co Grażyna została zmuszona do emigracji za granicę. 

Moje wrażenia po zagłębieniu się w tej lekturze są bardzo pozytywne. Pomimo niepowodzeń, jakie spadły na te trzy kobiety, one podnosiły się i szły dalej, walczyły o szczęście swoje i swoich dzieci. Myślę, że debiut jak najbardziej udany i jestem wręcz głodna kolejnych propozycji tej autorki.

"Błahy incydent" Justyna Edmondson

Liczba stron: 324
Data premiery: 27.02.2019

O autorze: Justyna Edmondson mieszka z rodziną w Warszawie. Jej pasją jest żeglarstwo. Oprócz tego kocha morze, teatr i muzykę. 

Moja opinia: Książka ukazała się już ponad 2 lata temu, ale nadal myślę, że okładka jest bardzo atrakcyjną. Wewnątrz mamy klasyczny trójpodział na prolog, kolejne rozdziały oraz epilog. 

W książce poruszone są historie Krystyny, Aliny, Teresy, Janusza i Edwarda, którzy muszą mierzyć się z trudami takimi jak m.in. depresja, prostytucja, porzucenie, zdrada. Muszę Wam powiedzieć, że nie jest to łatwa książka, jest ona momentami dość przygnębiająca, więc jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć, to warto zaopatrzyć się w paczkę chusteczek, bo trudno nie uronić łzy. No, ale jest w niej taka życiowa prawda, samo życie, dla którego warto się przełamać i przemęczyć... Forma podobała mi się, choć momentami opisy otoczenia były tak długie, że część pomijałam - przyznaję się bez bicia, ale autorka o tym uprzedziła, że "język jest tak plastyczny i sensualny, że miejscami aż boli"

Podsumowując, obie te książki mogę Wam serdecznie polecić, jeśli tylko lubicie taką tematykę, to myślę, że będziecie usatysfakcjonowani. 

Ciekawi mnie, czy kiedykolwiek mieliście przyjemność zapoznać się bliżej z którymś z tych tytułów? A może mieliście do czynienia z inną książką od Wydawnictwa Oficynka, którą moglibyście mi polecić?

★ Wpis powstał w ramach współpracy. ★

PODPIS