Nie bój się mówić o swoich marzeniach na głos!


Każdy z nas ma jakieś marzenia: mniej odjechane czy bardziej. Mówią, że: "człowiek bez marzeń jest człowiekiem bez przyszłości". Ja odkąd pamiętam zawsze byłam typem marzycielki. Marzenia były nieodłącznym elementem mojego życia, miałam i mam ich sporo. Nie mówiłam raczej nigdy o nich głośno. Dodałam kiedyś wpis o marzeniach, o dążeniu do ich spełnienia, ale nie określiłam w nim, o czym dokładnie marzę.

To wszystko za sprawą obowiązującego w społeczeństwie stereotypu głoszącego: "nie mów o swoich marzeniach, bo się nie spełnią". Tymczasem sytuacja jest całkiem odwrotna. Warto mówić głośno o swoich marzeniach, pisać o nich. Nie wiadomo, kto stanie na naszej drodze. Być może będzie to ktoś, kto w jakiś sposób może pomóc nam w realizacji jednego z nich. Dodatkowo, takie mówienie na forum o marzeniach ma również działanie motywujące. 


Tak jak Wam mówię, moje życie od zawsze pełne było marzeń. Ja marzeniami żyłam i żyję. Marzenia nadają życiu dodatkowy sens, człowiek stara się robić rzeczy takie, które pozwolą je spełnić. Moje marzenia raczej nie należą do tych szalonych, są takie dość przyziemne.

1. Zdrowie

Bardzo ważną wartością jest dla mnie zdrowie. Uważam, że jeśli tylko jest zdrowie, to można osiągnąć wiele. 

2. Ukończenie studiów

Jako że w tym roku dołączyłam do grona studentów, to moim marzeniem jest ukończenie studiów licencjackich bez większych perturbacji, napisanie pracy licencjackiej, a potem zrobienie magisterki.

3. Praca

Po studiach oczywiście chciałabym znaleźć pracę, w której będę czuła się dobrze, być może założyć własną działalność, zobaczymy, co przyniesie życie. Będę dalej chciała działać w Internecie, tyle ile tylko będzie mi dane.

4. Własna rodzina

Chciałabym też w tej nieco dalszej przyszłości (o ile dalszej nie wiem, nie stawiam jasnej granicy, ale raczej jeszcze nie teraz) poznać kogoś, tzw. drugą połówkę, kogoś z kim założę rodzinę: wezmę ślub, będę miała dzieci (moim marzeniem jest co najmniej 2). Kogoś, kto będzie wspierał mnie w mojej działalności i za razem dla kogo ja będę mogła być wsparciem.

5. Własny dom

Od zawsze wiedziałam, że chciałabym mieszkać we własnym domu z ogrodem, gdzieś na wsi, nieopodal miasta, raczej nie w bloku. Nie widzę siebie w bloku.

I to są chyba takie moje główne cele życiowe, które chciałabym, aby naprawdę się spełniły. Z tych bardziej crazy:

6. Domek w górach

Jeżeli nogi mnie gdzieś w góry nie poniosą i tam się nie osiedlę na stałe, to chciałabym mieć, chociaż w górach taki domek na weekendy, na wakacje. Mały, ciasny, ale własny.

7. E-book o Lubelszczyźnie

To jest takie marzenie na teraz, do którego spełnienia cały czas dążę i działam w tej materii, aby ten e-book ukazał się jak najszybciej.

8. Podróż po Polsce

Zaraz po Lubelszczyźnie, chciałabym odwiedzić przynajmniej takie główne punkty w pozostałych 15 województwach. Na razie stawiam na Polskę, jeśli chodzi o zwiedzanie. Nie wykluczam, że gdzieś tam kiedyś za granicę jeszcze wybędę, ale na razie Polska jest moim numerem 1.

9. Motoryzacyjne marzenie

Jako nastolatka marzyłam o Mustangu, zawsze te samochody rzucały się mi w oczy na ulicy. Teraz obiecałam sobie, że jeśli tylko kiedyś będę mogła sobie pozwolić na zakup "lepszego" samochodu to raczej to zrobię, ale postawię na coś innego. Nie wiem jeszcze na jaki, ale raczej nie Mustang. Mustangiem mogę się przejechać, jeśli będzie taka okazja, ale nie widzę siebie w takim aucie na co dzień.

10. Profesjonalna sesja zdjęciowa

Moim drobnym marzeniem jest również profesjonalna sesja zdjęciowa portretowa. Sama nie mam sprzętu, którym uzyskałabym satysfakcjonujący mnie efekt. To jest marzenie dosyć łatwe do spełnienia. Muszę tylko pozbyć się z siebie pierwiastka dusigrosza. Zawsze mam problem z wydawaniem pieniędzy, które już uzbieram, zarobię - chcę je jak najlepiej spożytkować i odkładam mniej ważne dla mnie plany na zaś. Wolę kupić sobie za nie coś np. do ubrania, co wiem że będę nosić niż wydać je na jakieś jednorazowe przyjemności czy produkty, które może i chciałabym posiadać, ale wiem że będą sięgać po nie rzadko albo z czasem może i w ogóle. To stopuje mnie przed realizacją niektórych planów.

11. Szablon na bloga

Do takich moich planów należy również zakup szablonu na bloga. Do tej pory korzystałam z szablonów darmowych, ale przy okazji Black Friday zastanawiałam się, czy by może nie zakupić czegoś bardziej pro. A co za tym idzie rozważałam własną domenę, może zamówienie logo u kogoś, ale to chyba jeszcze nie ten czas, nie ten level wtajemniczenia. Muszę to sobie przeanalizować, podziałać trochę, nie będę podejmować decyzji pod wpływem chwili. Tak naprawdę, niedługo na blogu działam z taką sporą częstotliwością. Nadal poznaję ten świat, pomimo upływu lat. 

Te, choć nieco bardziej szalone, krążą po mojej głowie cały czas. Jeśli tylko będę mogła, jeśli będę miała możliwości finansowe, to chciałabym, aby się spełniły.


Ten post nie powstał po to, aby chwalić się, co to nie ja, jaka Fifarafa ze mnie, a po to, aby zachęcić Wam do mówienia o swoich marzeniach głośno! Nie bójcie się, nie ma czego! Odrzućcie ten stereotyp, który zawsze był nam wpajany "Nie mów, bo się nie spełni!". Wizualizujcie sobie to wszystko, o czym marzycie, pomóżcie tym marzeniom się spełnić!

O czym więc marzycie?