14 listopada

Pif-paf, czyli „Rewolwer” Duane Swierczynski


Był Lwów, było Mazowsze, a teraz lecimy za ocean do słonecznej Filadelfii, aby poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego policjant polskiego pochodzenia Stanisław Walczak oraz jego partner George Wildey zostali zastrzeleni na służbie i kto to zrobił. Amerykański scenarzysta komiksowy, autor thrillerów Duane Swierczynski postanowił przedstawić w książce "Rewolwer", wydanej przez Wydawnictwo RM dochodzenie do prawdy z 3 punktów widzenia: ofiary, czyli Stana, jego syna Jimmy'ego oraz wnuczki Audrey. Jaka jest prawda?


Cała historia została podzielona na 14 rozdziałów, każdy rozdział zawiera opisy z perspektywy 3 osób z rodziny Walczak. Dodatkowo na dwóch pierwszych stronach znajduje się mapka przedstawiająca układ przestrzenny Filadelfii. Jeszcze przed znajduje się informacja, że książka powstała ku pamięci filadelfijskiego policjanta Josepha T. Swierczynskiego, który żył w latach 1892-1919, czyli na wiele lat wcześniej niż toczy się akcja książki. Po nazwisku tego policjanta możemy dojść do wniosku, że był on przodkiem autora thrillera. Potwierdzeniem tego, jest podziękowanie znajdujące się na końcu. 


W książce wydarzenia osadzone są w konkretnym czasie, konkretnych miejscach, co pozwala nam zbliżyć się do bohaterów, działają na naszą wyobraźnię, ułatwiając wyobrażenie sobie tych sytuacji, sporo jest detali, na które warto zwracać uwagę, aby zrozumieć obraz całej sytuacji i niczego nie pominąć. Nie przypadł mi do gustu język, gdyż momentami jest dość ostry, wulgarny, ma to swój cel, wiadomo, że w takich sytuacjach raczej nie przebieramy w słowach, ale momentami można było tego oszczędzić. Niektórym może nie spodobać się przenoszenie w czasie między rokiem 1965, kiedy to ginie Stanisław Walczak i jego partner, rokiem 1995, kiedy jego syn dowiaduje się, że na wolność wychodzi mężczyzna podejrzewany o morderstwo a rokiem 2015, kiedy Audrey stara się dowieść prawdy. Jednak można troszkę się w tym pogubić. Cała historia jest jednakże niezwykle ciekawa i warto dobrnąć do końca. Ja z każdym zdaniem, rozdziałem pragnęłam więcej i więcej. Przeprowadzałam to śledztwo wraz z bliskimi ofiar i za wszelką cenę chciałam się dowiedzieć, czy prawda wygląda tak, jak ja myślę, czy może zupełnie inaczej. Książkę czytało się bardzo przyjemnie, mam już w swojej kolekcji "Wtyczkę" Duane'a Swierczynskiego, którą recenzowałam Wam - o tutaj. "Wtyczka" mi się wtedy spodobała a "Rewolwer" nie zawiódł.

A Wy lubicie kryminały? Sięgnęlibyście po "Rewolwer"? Jest obecnie na promocji za 29,99 zł. 

Wpis powstał w ramach współpracy.

PODPIS

2 komentarze:

  1. Cześć, ciekawa książka, ja bardzo lubię kryminały i horrory. Zapraszam na moją książkę blogową, którą sama napisałam https://zycieandzi.blogspot.com/ fajnie by było też gdybyś napisała co sądzisz, oraz na inne blogi http://autografy-celebrytow.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Na pewno zajrzę :D

      Dziękuję i również pozdrawiam, Melka :)

      Usuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia