14 listopada

„Więc gdybym miał kiedyś urodzić się znów - Tylko we Lwowie!”


„Więc gdybym miał kiedyś urodzić się znów - Tylko we Lwowie!” jak to śpiewał Mieczysław Fogg. Ja we Lwowie byłam dwukrotnie wraz z brygadą wolontariuszy z naszego liceum, pisałam Wam o tych wyprawach w dwóch wpisach na blogu - w tym oraz tutaj, ale te dwa wyjazdy wystarczyły, abym się we Lwowie zakochała bez pamięci. Lwów ma taki niepowtarzalny klimat, którego próżno szukać w innych miastach. Raz tam pojedziesz i z chęcią będziesz tam wracać raz po raz. Niestety obecnie sytuacja epidemiczna na świecie jest dosyć trudna, przez co nie udał się wyjazd w tym roku, ale mam nadzieję, że kiedy tylko to będzie możliwe uda mi się odwiedzić Lwów kolejny raz, tym razem raczej już na własną rękę. Na razie pozostaje mi sięganie do wspomnień, do zdjęć, które udało mi się wykonać podczas pobytu lub do literatury opowiadającej o Lwowie. Ostatnio odkryłam na stronie Wydawnictwa RM bardzo interesującą książkę "Przedwojenny Lwów. Najpiękniejsze fotografie" Żanny Słoniowskiej.


Żanna Słoniowska jest pisarką, dziennikarką i tłumaczką urodzoną we Lwowie, stąd jej ogromna wiedza o tym mieście. W 2013 roku ukazała się książka, w której autorka urządza nam swoistego rodzaju literacką wycieczkę po Lwowie, zabiera nas w najważniejsze, najpiękniejsze miejsca na mapie miasta. Nasza przewodniczka  rozpoczęła od opowiedzenia nam historii Lwowa, od początków istnienia przez te pozytywne wydarzenia z historii miasta, ale też te smutne aż do II Wojny Światowej i sytuacji Lwowa tuż po jej zakończeniu. Autorka robi to w taki sposób, który bardzo przyciąga i zachęca do czytania kolejnego i kolejnego akapitu, kiedy się skończy, odczuwa się łaknienie tego, aby kontynuować. Opowiada ciekawostki, legendy, cała historia wieloletniego Lwowa zajmuje jej 12 stron. 


Następnie przechodzimy do tej ciekawszej części, czyli spaceru ulicami przedwojennego Lwowa, tę długą wycieczkę i niełatwą, gdyż miasto leży na 7 wzgórzach i czasami jest pod górkę, umilają nam fotografie wykonane przez Adama Lenkiewicza, Zygmunta Goldhammera oraz Marka Münza. Każde zdjęcie okraszone jest króciutkim opisem tego, co przedstawia czasami ciekawostką. Nie ukrywam, że ja będąc już we Lwowie i mając przyjemność zwiedzać miasto z tamtejszym przewodnikiem, część tych faktów już poznałam, ale znalazło się też wiele takich informacji, o których nie słyszałam. Znalazłam wśród opisów odpowiedzi na niektóre moje pytania dotyczące miasta, niektórych budynków, kamienic. Niesamowite jest to, że ja będąc w tym Lwowie, mam teraz takie porównanie jak to wszystko wygląda teraz i mogę dostrzec, że pomimo rozwoju świata nadal to miasto zachowało taki swój lwowski klimat, stare kamieniczki, nadal wybrukowane miejscami ulice, wszelkie ornamenty, robi to ogromne wrażenie na człowieku. 

Książka wydana została w formacie A4, oprawa jest twarda, kartki są również sztywne, grube. To taki album, który kryje w sobie o wiele więcej niż tylko same przepiękne zdjęcia - jest historia, jest fragment o modzie, o komunikacji, o rozrywce, o myśli naukowej, o wybitnych lwowian i to też nie wszystko. Myślę, że każdy bez wyjątku powinien zapoznać się z historią tego dawnego miasta polskiego, a jeśli tylko to będzie możliwe - pojechać do Lwowa i przekonać się o jego walorach turystycznych na żywo. Książka jest obecnie na stronie w promocji i kosztuje jedyne 29,99 zł to idealna okazja, aby ją zakupić i się zapoznać z nią. 

Czy kiedykolwiek ktoś z Was był we Lwowie? Jakie są Wasze odczucia na temat tego miasta na Ukrainie? Koniecznie podzielcie się z innymi swoimi spostrzeżeniami. 

Wpis powstał w ramach współpracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia