29 maja

O skórę trzeba dbać!


O skórę trzeba dbać, chronić przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym. W tym celu należy stosować kremy z filtrem. Na rynku dostępnych jest ich mnóstwo, tym bardziej teraz w okresie wiosenno-letnim. Znajdziecie je nie tylko w aptekach, drogeriach, ale i też w supermarketach. Pamiętajcie jednak, że na zdrowiu nie warto oszczędzać i nie koniecznie ten krem z filtrem za kilka złotych ochroni Was, waszą skórę. Dziś chciałabym przedstawić Wam jeden z lepszych, z najbezpieczniejszych, według mnie, kremów. Dostaniecie go w drogerii  ekologicznej Betterland.


Mowa o eko kremie przeciwsłonecznym Anthyllis. Na stronie w kategorii "Opalanie, słońce, lato" znajdziecie ten filtr o różnych wartościach SPF. Ja mam ten najmocniejszy, czyli SPF 50, który chroni naszą skórę aż przez 12 godzin. Oprócz tego widziałam na stronie też takie o SPF 20, SPF30.  Ja stwierdziłam, że 50-siątka będzie jednak dla mnie najlepsza. 

Krem jest wodoodporny, co dla mnie jest bardzo ważną kwestią, jest to szczególnie przydatne, gdy w wakacje kąpiemy się w basenie, czy wyjeżdżamy nad jezioro, morze albo ocean. Anthyllis jest odpowiedni dla dorosłych, jak i dzieci, począwszy od noworodków. Ponieważ nie zawiera chemicznych filtrów przeciwsłonecznych, nanomateriałów, parabenów, SLS, SLES, PEG i środków konserwujących, jest bezpieczny dla skóry delikatnej, wrażliwej, nawet dla atopowej. Krem swoją wyjątkowość zawdzięcza m.in. składowi, dzięki któremu  chroni przed dwoma, najbardziej szkodliwymi promieniowaniami - UVA i UVB. Oprócz tego zawiera organiczny olejek buriti, który pielęgnuje, nawilża i odżywia skórę. Jeśli nie lubicie produktów perfumowanych, to ten krem jest dla Was, bo jest w pełni bezzapachowy, a i weganie będą zadowoleni, ponieważ jest wegański.  

W jednej buteleczce znajduje się 100 ml produktu, co nie jest największą ilością, bo takie najtańsze znajdziemy w opakowaniach nawet 200 ml w o wiele niższej cenie. Cena 98,99 zł jest na pierwszy rzut oka wysoka, ale jak pisałam wyżej, na zdrowiu nie wolno oszczędzać.  Butelka posiada atomizer, co dla mnie jest dodatkowym atutem, gdyż w łatwy sposób można krem rozprowadzić po małym ciele, tym bardziej że jest on w formie mleczka.

Preparat posiada certyfikaty: Eco Cosmos Natural i Allergy Certified oraz badania EcolCare, które pokazały, że krem jest w pełni ekologiczny i bezpieczny dla środowiska wodnego. W teście otrzymał najwyższą notę 10.0, czyli A+++. 


Z czystym sumieniem mogę Wam polecić ten krem. Nie wiem, czy znajdziecie coś lepszego, jak dla mnie jest niesamowity i na pewno nie będzie to ostatnia buteleczka. 
Krem kupicie w drogerii ekologicznej. Gorąco go Wam polecam!

Wpis powstał w ramach współpracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia