Włosy niczym po wizycie w salonie fryzjerskim


Dobry wieczór, witam Was w pierwszym wpisie w nowym roku 2021! Nowy rok, nowa ja, nowe postanowienia noworoczne. Ja w tym nowym roku mam tylko jedno postanowienie - zapanować nad moimi włosami, które nie są w najlepszej kondycji, szczególnie po tych spędzonych w domu miesiącach 2020 roku, gdy je zmaltretowałam, macając je co chwilę z nudów, zaplatając, prostując, kręcąc, rozczesując i to wszystko nie do końca zgodnie z zasadami. Teraz moje włosy są w opłakanym stanie, wypadają garściami, są suche, szorstkie w dotyku i połamane. Postanowiłam walczyć i jeszcze w 2020 roku zaopatrzyłam się w kilka produktów, składając zamówienie w hurtowni fryzjerskiej - Fryzomania


Rozpoczęłam od zmiany szczotki. Wcześniej używałam szczotki w typie Tangle Teezer, którą wiele osób pokochało. Z czasem okazało się jednak, że nie był to najlepszy wybór, owszem szczotka przyjemnie masowała skórę głowy, ale sprawiało to, że sięgałam po nią zdecydowanie za często, wyciągając sobie już osłabione włosy, a co gorsze, używałam jej również na mokro, rozczesując włosy od góry. Wiele dobrego słyszałam o szczotkach Olivia Garden i właśnie na szczotkę tej firmy się zdecydowałam. Wybrałam szczotkę z serii Healthy Hair, model HH P7 Large. Szczotka ta jest wykonana z naturalnego bambusa, jest niezwykle lekka i w przeciwieństwie do mojej poprzedniej nie jest rozłamana na pół. Bardzo zależało mi na tym, aby szczotka była duża i płaska, nie jestem najlepsza w robieniu samej sobie wszelkich upięć i często zdarzało i się, że przy zbieraniu włosów coś gdzieś zostawało albo wychodziło. Teraz zrobienie, chociażby zwykłego kucyka stało się prostsze i szybsze. Szczotka świetnie, delikatnie a dokładnie rozczesuje włosy, nie szarpiąc ich. Zauważyłam, że odkąd jej używam, o wiele mniej włosów pozostaje na szczotce.  Niektórzy mają problem z nadmierną elektryzacją włosów, u mnie ten problem na szczęście nie występuje. Co ciekawe, wyczytałam, że szczotki z serii Healthy Hair mają właściwości antystatyczne i antybakteryjne. Super, czyż nie? Szczotka na stronie kosztuje w chwili obecnej ok. 28 zł, czyli wychodzi cenowo bardzo podobnie jak Tangle Teezer, a jest o niebo lepsza. Dodatkowo wygląda bardzo ładnie, spójrzcie tylko na to wypalenie z tyłu na główce. 


Postanowiłam również spróbować z olejkiem arganowym do włosów. O firmie Rooney słyszałam głównie w kontekście ich lakierów do włosów. Na stronie znalazłam jednak wiele olejków, ja postawiłam na ten arganowy, odmładzający, przeznaczony dla włosów cienkich i osłabionych. Za 15 ml buteleczkę należy zapłacić ok. 8  zł. Pierwszym, co rzuca się po jego użyciu to przepiękny zapach, jaki pozostawia. Włosy są widocznie gładkie i lśniące. Niech Was nie wystraszy pojemność, produkt jest naprawdę bardzo wydajny.


Aby nieco nawilżyć włosy, postanowiłam sięgnąć po produkt, który jest obecnie niedostępny na stronie - 2-fazową odżywkę w sprayu z keratyną marki Revlon. Forma aplikacji jest niezwykle wygodna, wystarczy spryskać uprzednio umyte, osuszone ręcznikiem włosy, rozczesać i wysuszyć. Kiedy ja składałam zamówienie na stronie, 50 ml buteleczka odżywki z atomizerem kosztowała niemalże 7 zł. Cena jest bardzo kusząca, ale działanie wcale nie słabsze - włosy pięknie pachną, są bardziej lśniące, miękkie, nie są obciążone i nie puszą się, a niestety po niektórych szamponach wyglądam jak pudel. Świetny produkt dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu, aby nakładać zwykłą odżywkę i czekać aż się wchłonie.


W ramach prezentu do koszyka dodałam produkt, który zabezpieczy moje włosy podczas termostylizacji. Wstyd się przyznać, ale wcześniej nigdy nie sięgałam po takie kosmetyki, co było oczywiście sporym błędem. Teraz, w końcu moje włosy będą zabezpieczone, dzięki Ultimate Straight Fluid spray marki Lisap. Wprawdzie nie używałam zbyt wysokich temperatur, prostując włosy, ale jednak nawet te najniższe temperatury wpływają na włosy. Warto zainwestować te kilkadziesiąt złotych, aby potem nie było zgrzytania zębami. Oprócz zabezpieczenia włosów spray sprawia, że pięknie one pachną i tutaj się powtarzam, ale tak jest, że większość tych profesjonalnych produktów do włosów pięknie pachnie. Kosmetyk ten działa również, wzmacniając nasze włosy, choć my tego nie widzimy gołym okiem. W sprayu został zastosowany kompleks keratynowy, który wnika głęboko we włosy i uzupełnia ubytki, a także drogocenny olej jojoba i masło shea.  Produkt ten też cudownie sprawia, że efekt prostowania czy kręcenia utrzymuje się u mnie dłużej niż bez użycia tego produktu, dla mnie to ogromny plus, bo moje włosy są w tym temacie bardzo niesforne. 


Podstawę pielęgnacji włosów stanowi jednak szampon. Na stronie wybór jest przeogromny, ja postawiłam jednak na szampon uniwersalny marki Stapiz Professional w 1 l butelce. W 1 l tego produktu kryje się sporo cudownych właściwości: szampon nawilża włosy, sprawia, że stają się błyszczące, wygładzone, wzmacnia je, zmniejsza wydzielanie łoju, ułatwia ich stylizację, a także zawiera filtr UV, który chroni przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych. Kto by pomyślał, że w 1 l butelce aż tyle się kryje. Butelka jest duża i ciężka, ale dzięki kształtowi łatwo sięga się po nią nawet mokrymi dłońmi. Biorąc pod uwagę pojemność, szampon jest dość tani, kosztuje jedyne 9 zł. 


Moje włosy już odżyły, z każdą pielęgnacją stają się coraz piękniejsze, co będzie za kilka miesięcy... Wybór na stronie hurtowni jest olbrzymi, łączy ona ludzi - coś dla siebie znajdzie tam zwykły człowiek, włosomaniaczka, ale także fryzjer. Zamówienie przyszło bardzo szybko, solidnie zapakowane, nic nie uległo uszkodzeniu, nie miało z resztą jak, gdyż produkty były bardzo dobrze zabezpieczone. 



Fryzomania to najlepszy wybór jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji włosów. Dzięki stosowaniu takich profesjonalnych kosmetyków w domu można poczuć się jak po wizycie u fryzjera, a kto nie lubi wizyt u fryzjera, to czysty relaks. 

Wpis powstał w ramach współpracy.

PODPIS