27 maja

Bliskość natury


Dobry wieczór kochani, dzisiejszy wpis będzie luźnym wpisem, będą to moje przemyślenia na temat bliskości z naturą, obcowania z nią. Powiem Wam teraz coś, co zabrzmi absurdalnie - zaczęłam nawiązywać bliższy kontakt z naturą, kiedy zaczęłam pisać bloga. Wcześniej, wiadomo, kiedy byłam dzieckiem, bawiłam się całymi dniami na podwórku, biegałam w koło, gdzie się tylko dało, ale dopiero blogowanie, pierwsze mini sesje w plenerze, pisanie wpisów na zewnątrz, na podwórku, na świeżym powietrzu otworzyły mi oczy na to piękno, które mnie otacza, piękno, którego nie dostrzegałam. Wiosna - natura budząca się do życia, pierwsze kwitnące rośliny, wszystko zieleniące się, zapach świeżo koszonej trawy. Lato - słońce, śpiew ptaków, szum wiatru. Jesień - wielobarwne, opadłe liście, szeleszczące pod stopami. Zima - skrzący, skrzypiący z każdym krokiem śnieg. Wcześniej tego nie dostrzegałam, może nie chciałam tego widzieć, może byłam na to obojętna i musiałam do tego dojrzeć. Z czasem zaczęłam więcej spacerować po okolicy sama dla siebie, zaglądać w każde zakamarki, sama doglądać kwiaty w ogrodzie. 

Od dziecka wychowywałam się na wsi, nie doceniałam jednak nigdy daru, jaki dostałam. Wieś - daleko od sklepów (przynajmniej tak mi się wtedy wydawało), wszelkich instytucji publicznych, wszystko co się działo działo się w mieści. Najchętniej to wtedy bym wyprowadziła się do miasta. Obecnie tego sobie nie wyobrażam. Mimo wszystko chciałabym dalej mieszkać na wsi, tu czy gdzieś indziej, ale nadal na wsi. To wieś sprawia, że mogę odetchnąć po powrocie ze szkoły. Dopiero teraz zaczęłam dostrzegać ogrom osób z miasta, które wyjeżdżają w weekendy na wieś, uciekają z miasta, aby choć chwilkę odpocząć z dala od miejskiego zgiełku, zażyć świeżego powietrza. 


I, mimo że może ludność wiejska różni się od ludności miejskiej (na pewno ani jedna, ani druga nie jest gorsza), mieszkanie w mieście zapewniłoby mi może lepsze warunki rozwoju, to ja naprawdę nie wyobrażam siebie w mieście, tym bardziej w bloku. Doceniam to, że mogę oddychać świeżym powietrzem, wsłuchiwać się w świergot ptaków, usłyszeć rano pianie koguta, spacerować wśród pól, łąk, widać jak ta natura oddycha, żyje. Kroczę swoim tempem przez życie, nie śpieszę się, wszystko stopniowo, pomału, nic na raz. Idę i obserwuję to, co dzieje się dookoła mnie. Oglądam się wokół, ale nie patrzę wstecz, nie patrzę w przeszłość, patrzę w przyszłość. Posuwam się ciągle naprzód, nie cofam się. Spełniam swoje marzenia, swoje pragnienia, doskonalę siebie, rozwijam. Odkryłam swój wewnętrzny spokój, robię swoje, wszystko w zgodzie ze sobą i w zgodzie z naturą. 




PODPIS

10 komentarzy:

  1. Ja również dzięki blogowaniu bardziej pokochałam naturę! <3 Przyczyniła się do tego fascynacja fotografią, którą później dzieliłam się na blogu. :) Świetnie wyglądasz! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura jest niezwykła i zauważam to teraz na każdym kroku ;) Dziękuję <3

      Usuń
  2. Ja właśnie mieszkam na wsi. Kocham naturę i to w zasadzie od niej się wszystko zaczęło, bo to chyba dzięki niej pokochałam fotografię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mieszkałam na wsi w dziecinstwie, nawet nie wiesz jak teraz załuje że mieszkam w mieście, mam nadzieje że w przyszłości to zmienie i wróce na wieś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaleźć swoje miejsce na ziemi jest prawdziwym skarbem! Ja od lat jestem szczerze zaintrygowana możliwością czerpania z bliskości natury. To właśnie ona sprawia, że codziennie czerpię nową energię i motywację do działania :) Teraz, w tym trudnym dla wszystkich czasie natura zyskała jeszcze bardziej w moim oczach. Swobodne wyjście do ogrodu czy sadu jest dla mnie bardzo ważne.
    Pozdrawiam serdecznie słonko! :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sad - moje małe marzenie w przyszłości, bo jak na razie, na podwórku nie mam zbyt wielu drzewek owocowych, a owoce kocham :D Natura ma moc!

      Usuń
  5. Obecnie mieszkam w mieście ale doskonale znam wieś. W obu miejscach doskonale się odnajduje. Każde ma swój urok i w danym momencie tą ciszę lub hałas. Oba miejsca są ważne. No i najważniejsze aby czuć się dobrze tam gdzie przebywamy.�� Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to wszystko zależy od człowieka, gdzie się będzie dobrze czuł :D Również pozdrawiam <3

      Usuń

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia