Wrześniowy haul zakupowy | Zaful


→ KLIK ←

Cześć. Witam Was w ten pochmurny, deszczowy dzień.  Mam troszkę wolnego czasu, więc postanowiłam, że dodam kilka nowych wpisów. Na pewno pojawią się co najmniej dwa haule zakupowe. Zapraszam! 


Stali czytelnicy wiedzą, że lubię robić zamówienia na azjatyckich stronach. Jedną z takich stron jest Zaful. Złożyłam tam ostatnio nowe zamówienie, którym chciałabym się z Wami podzielić. 


→ KLIK ←

Oczywiście, w zamówieniu musiała znaleźć się torebka. Jest to już n-ta torebka z azjatyckiego sklepu. Mam co do niej mieszane uczucia. Wykonana jest naprawdę dobrze, ale to, co z daleka wygląda jak wyhaftowane, jest tak naprawdę nadrukowane. Torebka nie posiada suwaka, ale za to trzeba porządnie się nagłowić, by ją otworzyć. Złodziej nie będzie miał lekko, gdy będzie chciał Was okraść.  



KLIK ←

Kiedyś raczej wolałam delikatne wisiorki. Ostatnio przekonałam się do cięższych naszyjników. Przeglądając Zaful, zauważyłam jeden, który bardzo mi się spodobał. Zamówiłam go i nie zawiodłam się. Jest bardzo dobrze wykonany, nic się nie rozpadło w podróży, wszystko pozostało na swoim miejscu. 



→ KLIK ←
→ KLIK ←


Ostatnio wspominałam Wam, o tym, że zamówiłam kolejne dwie pary okularów.  Właśnie do mnie dotarły. Jestem z nich bardzo zadowolona. Jak poprzednie (możecie je zobaczyć TUTAJ) są solidnie wykonane. Mają szklane szkiełka i metalowe oprawki. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję je założyć w tym roku.


 → KLIK ←


We wpisie Back to school pokazałam Wam kosmetyczkę/piórnik w jednorożce. Takie rzeczy szybko się niszczą. Wybrałam, więc sobie drugi piórnik, tym razem w troszkę spokojniejszych kolorach. Od poprzedniego różni się tylko grafiką. Wykonanie jest naprawdę OK. Nie mam do czego się przeczepić. 


→ KLIK ←

Ostatnio rzeczą, którą zamówiłam, jest bluzka z ananasem na kieszonce. Szczerze, nie wiem co o niej powiedzieć. Ma ona swoje plusy i minusy. Na plus jest to, że materiał, z którego jest wykonana, jest bardzo miękki, ale niestety prześwituje. Bardzo prześwituje. Wybrałam rozmiar 2XL, ponieważ zależało mi na tym, by była ona luźniejsza i dłuższa. Przyszła bluzka, która jest baardzo szeroka, ale krótsza. Więcej bawełnianych koszulek znajdziecie tutaj: cotton tee!

Zakupy oceniam na 7/10. Najbardziej zawiodła mnie bluzka. Myślałam, że będzie fajna do szkoły, a nie założyłabym jej nawet do "chodzenia po domu".

Wpis powstał w ramach współpracy.

Komentarze

  1. Piórnik bardzo mi się podoba :D Sama z chęcią bym sobie taki zamówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnia bluzeczka najlepsza! :)
    x, mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądała cudnie, ale niestety prześwitywała strasznie :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia