Haul zakupowy | Rosegal


→ KLIK ←

Już jakiś czas temu listonosz przyniósł mi kopertę, w której znajdowały się produkty, zamówione ze sklepu Rosegal. Dopiero teraz, przeglądając zdjęcia znajdujące się na laptopie, przypomniałam sobie, że jeszcze nie pokazałam Wam go. Czas najwyższy to zrobić!  

W kopercie znalazłam m.in. zegarek pandę. Zamawiałam już niejednokrotnie zegarki z azjatyckich stron i powiem Wam, że ten jest chyba najlepiej wykonanym jak na razie. Nie zamówiłam go dla mnie (nie moja bajka), ale jest naprawdę super. Mam nadzieję, że się sprawdzi i posłuży długo osobie, która go otrzymała. 


→ KLIK ←

Zegarek zadba o to, by W. się nie spóźniała. Postanowiłam też, że zamówię jej jakiś brelok, by było jej łatwiej znaleźć np. klucz w torebce (w kobiecej torebce nie tak łatwo go znaleźć). Postawiłam na puszek. Jest on bardzo milutki. 


Pozazdrościłam W., więc zamówiłam sobie brelok z tej samej aukcji, lecz w kolorze fioletowym. Jest on przypięty do mojego nowego piórnika. Widzieliście już go w poście z serii Back To School (tutaj). Nie zauważyłam, by wypadało włosie. 


→ KLIK ←

Piórnik, o którym mowa powyżej również znalazł się w tej paczce. W tym roku postanowiła zaszaleć. Wybrałam piórnik, w zasadzie kosmetyczkę w... unicorny. Tak, dobrze przeczytaliście - w unicorny! Do tego doczepiłam ten fioletowy brelok, by łatwiej było mi go rozsuwać. Jest wykonany z przyjemnego, grubego materiału. 


→ KLIK ←

Kolejną rzeczą, którą wybrałam, jest zestaw 12 mydełek, w kształcie róż + miś z tabliczką "I love you". Ten zestawik podarowałam mojej mamie w prezencie. Nie używała jeszcze ich, ale mam nadzieję, że się sprawdzą, a jak nie to chociaż będą przez pewien czas ładnie wyglądać. 


→ KLIK ←

Do tego dobrałam jej chustę, którą założyła do sukienki na wesele mojego brata. Materiał, z którego została zrobiona, jest dość śliski, dlatego trzeba było ją spiąć broszką, by można było czuć się w niej swobodnie. 


→ KLIK ←

Lato, wakacje, słońce... i one... okulary przeciwsłoneczne. Nie mogłam oprzeć się i musiałam zamówić kolejne. Tym razem wybrałam model, który w te wakacje był dość modny. Słyszałam na ich temat dużo opinii i chciałam sama sprawdzić, czy warto takie sobie kupić. Ich zakup był strzałem w 10! Są o wiele bardziej wytrzymałe niż zwykłe plastikowe okulary. Mają lustrzane szkła, więc możemy się w nich przejrzeć. Gdy na Lubelszczyznę zawitała fala ogromnych upałów, można było się ochłodzić, zakładając je na swój nos. Zamówiłam już kolejne dwie pary, lecz w innych kolorach.


→ KLIK ←

Na końcu pokażę Wam biżuterię. Zawsze, gdy pozostaje mi kilka $$$ do wykorzystania, to dobieram sobie do zamówienia jakieś wisiorki, bransoletki. Tym razem wybrałam srebrną bransoletkę ze znakiem nieskończoności oraz wisiorek z rytmem serca. Co do bransoletki mam mieszane uczucia. Sam znak nieskończoności jest według mnie za duży w stosunku do łańcuszka. Wisiorek jest, a raczej był przepiękny, ponieważ po dwóch użyciach sczerniał i nie wygląda już tak dobrze.


→ KLIK ←
Jak widzicie częściej zamawiam rzeczy dla kogoś, niż dla siebie. A u Was jak jest? 

Wpis powstał w ramach współpracy.

Komentarze

Prześlij komentarz

Hej,
Witam Cię na moim blogu, blogu na którym sporo się dzieje. Dziękuję za Twoją obecność i za każdy pozostawiony tutaj przez Ciebie ślad. Dziękuję za każdy komentarz, za Twoją obserwację. ❤ Życzę Ci miłego pobytu! Amelia