Weekendowa wycieczka do Krainy Iluzji


Choć mamy wrzesień, powróćmy jeszcze wspomnieniami do beztroskiego sierpnia, który raczył nas dość kapryśną pogodą. Na szczęście jeden z weekendów był bardzo słoneczny i ciepły,  dzięki czemu udało mi się pojechać z rodziną na mini wycieczkę. Jako cel podróży obraliśmy Farmę Iluzji, która mieści się w miejscowości Mościska na granicy województw Lubelskiego i Mazowieckiego. Zarówno ja, jak i mój brat byliśmy już tam kilka ładnych lat temu ze szkoły podstawowej, kiedy Farma dopiero startowała, ale muszę Wam przyznać, że sierpniowa wycieczka była pełna niespodzianek, gdyż wiele się od tego czasu pozmieniało. Oferta parku wzbogaciła się o kilka nowych atrakcji, kilka nowych punktów gastronomicznych, kompletnie odmienione miejsce. 


 
Niektóre z atrakcji były dla mnie zupełną nowością, inne doskonale pamiętałam np. Latającą Chatę Tajemnic, która w tym parku jest według mnie must have, tak samo jak Grobowiec Faraona. Dodatkowo w okresie wakacyjnym organizowane są różne imprezy tematyczne, wtedy kiedy byliśmy akurat były przedstawienia pt. Alicja w Krainie Iluzji, inspirowane oczywiście Alicją w Krainie Czarów. 
 
Dzięki temu, że na miejscu byliśmy tuż przed otwarciem oraz mieliśmy zakupione bilety online, większość zaliczyliśmy jako pierwsi zwiedzający bez większych kolejek. Później do parku rozrywki wchodziły ogromne tłumy ludzi, pracownicy na bramkach nie mieli chwili wytchnienia, a na skorzystanie z atrakcji trzeba było czekać po kilkadziesiąt minut, więc spóźnialskich nogi musiały z pewnością po wycieczce boleć.
 
 Kolejki do punktów gastronomicznych również najmniejsze nie były, ale tam wszystko szło w miarę sprawnie, co mnie zadziwiło. My skorzystaliśmy z trzech punktów gastronomicznych: z Baru Leśnego gdzie zjedliśmy obiad, nawet całkiem smaczny, jak na to ile ludzi się przewija przez niego,  lody zjedliśmy w Barze Tropicana i tutaj było dość duże zamieszanie, więc trzeba się było uzbroić w cierpliwość oraz skorzystaliśmy jeszcze z punktu z grochówką wojskową, która również była bardzo dobra i mogę Wam go polecić. Ceny w  punktach gastronomicznych może i są nieco wyższe, ale nie ma tragedii. Gałka lodów kosztuje 5 zł, grochówka chyba ze 12 zł, a danie obiadowe składające się z frytek (jeśli decydujecie się na nie zamiast ziemniaków, to są one dodatkowo płatne), panierowanego kurczaka, surówki albo mizerii kosztuje ok. 30 zł.
 

 
Farma Iluzji jest miejscem, gdzie spotykają się ludzie z różnych części Polski, a nawet świata, w różnym wieku. To miejsce, które łączy pokolenia. Szczególnie w miesiącach wakacyjnych jest tam gwarno. Jeśli ktoś nie lubi tłumów i kilkudziesięciominutowych kolejek, to radzę się wybrać na tygodniu albo już po sezonie wakacyjnym, park jest otwarty we wrześniu i w październiku w weekendy. 

Atrakcji jest sporo, są atrakcje dla maluchów i dla starszaków, większość w cenie biletu. Jedynie za jakieś pojedyncze elementy tak jak np. okulary 3D czy piłeczkę do mini golfa trzeba dodatkowo zapłacić, ale to nie jest duży wydatek. Nad bezpieczeństwem i porządkiem w parku czuwa miła i uśmiechnięta obsługa. W tym obiekcie znajduje się kilka punktów z toaletami, bardzo czystymi, zadbanymi, są wyznaczone specjalne miejsca dla osób palących, są miejsca na ognisko, wystarczy mieć swój prowiant,  jest punkt medyczny, przy wyjściu są sklepiki z pamiątkami, nawet w dość przyzwoitych cenach jak na park rozrywki.

 
Bilet ulgowy na Farmę Iluzji (dla dzieci do 16 r.ż.) kosztuje 59 zł, normalny - 69 zł. Dzieci do 100 cm wzrostu wchodzą za 5 zł. Oczywiście są też bilety dla osób niepełnosprawnych, kosztują one 10 zł oraz dla seniorów powyżej 60 lat za 39 zł. Jako że my pojechaliśmy na Farmę Iluzji w 5 osób, to zdecydowaliśmy się na bilet rodzinny dla 3 osób oraz 2 bilety dodatkowe po 59 zł. Było to po prostu korzystniejsze. 
 
Farma Iluzji honoruje Polski Bon Turystyczny. Formalności związane z jego realizacją można załatwić na miejscu lub przez Internet, co ja osobiście bardziej polecam, bo z tego co widziałam, kolejki do kasy biletowej były naprawdę spore, dodatkowo jest to teren leśny, więc mogą być problemy z zasięgiem. Procedura nie jest skomplikowana, należy wydrukować i wypełnić umowę, która dostępna jest na stronie, wysłać skan na podanego na stronie maila z kodem obsługi płatności oraz z numerem telefonu, po ok. 2 dniach skontaktuje się z Wami konsultant i poprosi o kod SMS, który do Was przyjdzie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to tego samego dnia na maila otrzymacie swoje bilety, które należy wydrukować. Jako że Farma Iluzji, jak na razie nie ma swojej własnej bazy noclegowej, to warunkiem koniecznym do zrealizowania bonu jest zakup chociaż jednego talonu na usługi gastronomiczne o wartości 20 zł. Talony wymienicie na miejscu na jedzenie, nie zapłacicie nimi jedynie za napoje.   
 
Farma Iluzji honoruje również Kartę Dużej Rodziny, ale zakup z jej wykorzystaniem można zrealizować jedynie na miejscu, nie ma możliwości zakupu online. 
 

Myślę, że z czystym sumieniem mogę zarekomendować to miejsce rodzinom z dziećmi, na pewno nie będziecie się tam nudzić. Na Farmie Iluzji nie mam miejsca na nudę, jest tam tyle do zobaczenia... Zresztą o tym, jakie to rewelacyjnie miejsce, świadczy fakt, że cieszy się ono ostatnio ogromną popularnością wśród osób znanych z telewizji, Internetu:  widziałam zdjęcia z odwiedzin Karoliny Kuczyńskiej znanej z Top Model, Karoliny oraz Darka z kanału Hej Łobuzy, wspominała o nim Nicole - Mamaginekolog. Samo to mówi przez się.

Jestem ciekawa, czy Wy byliście kiedyś w tym miejscu? Co o nim sądzicie? A może jest jakieś ciekawe miejsce w Polsce, które Wy moglibyście mi polecić?

PODPIS