Jak jednym elementem odmienić pomieszczenie?


Na pewno znacie to uczucie, kiedy coś Wam w domu już nie pasuje, chcielibyście coś zmienić, ale nie do końca wiecie co, nie wiecie jak się zabrać za metamorfozę, od czego zacząć. Sama to bardzo dobrze znam, non stop przestawiam meble w swoim pokoju, wszystko przekładam, ale nadal mi czegoś brakuje. Brakowało, ponieważ  mój pokój ostatnio zyskał drugie życie, dzięki firmie fototapety.shop



Okazało się, że rozwiązaniem moich problemów było zaopatrzenie się w obrazy na płótnie w dużym formacie, które zapełniły pusty fragment ściany nad łóżkiem. Zdecydowałam się na bardzo modny ostatnio motyw zamglonego lasu w wersji retro, czyli z efektem ziarna. Motyw ten idealnie pasuje obecnie do szarej ściany, ale idealnie również będzie pasował później do ściany w kolorze butelkowej zieleni, która pojawi się przy najbliższym remoncie, elementów drewna i metalu. 

Powiecie: obrazy, jak obrazy. Co w nich wyjątkowego, co wyjątkowego oferuje ta marka? Otóż to w nich wyjątkowego, że sami macie wkład w ich ostateczny wygląd. Po wybraniu wzoru spośród tysięcy dostępnych na stronie możecie wybrać sobie układ obrazu spośród 5 podanych np. możecie stworzyć obraz 2-częściowy, taki na jaki ja się zdecydowałam. Każdy obraz możecie dowolnie wymiarować, obracać, odbijać, jak Wam się tylko podoba. Dodatkowo kupującym umożliwiona została opcja dodawania efektów takich jak sepia czy czarno-biała fotografia. W zależności od tych ustawień różnić się będzie cena ostateczna obrazu. Dwa obrazy każdy w formacie 50x60 cm kosztowały 154 zł. Według mnie cena kusząca.

Co jeszcze ciekawego oferuje ta firma? To, że oprócz obrazów na płótnie w tym samym wzorze możecie znaleźć u nich również fototapety, tapety, folie na okna, naklejki na meble czy plakaty. Jeśli zobaczycie na stronie np. tapetę we wzorze, który Wam się podoba to pewnym jest, że znajdziecie w tym wzorze również plakat. Co więcej, to zostanie Wam zaproponowane u dołu strony. 


Przesyłka troszkę do mnie szła, ale nie pozostało to bez słowa wyjaśnienia. Kiedy paczka do mnie dotarła, dostałam telefon, w którym miły Pan zapytał, czy wszystko jest w porządku i wyjaśnił, że powodem drobnego opóźnienia był brak materiału. Obrazy były porządnie zabezpieczone i nic się złego nie stało. Dotarły do mnie w całości. Może Was zastanawiać, co to za białe plamki na zdjęciu powyżej. Te białe plamki to jest właśnie ten efekt retro, którym cechuje się wybrany przeze mnie motyw, są one widoczne nawet na grafice na stronie, to nie jest żaden błąd w druku. 

Ja jestem pod wrażeniem jak jeden element, ale konkretny odmienił ten mój szary, ponury pokój. Na pewno, kiedy będzie po remoncie dam Wam jakiś update, jak te obrazy prezentują się z tą butelkową zielenią. Myślę, że będzie magicznie.

A Wy macie czasami tak, że coś Wam nie gra we wnętrzu, ale nie wiecie do końca co? Co sądzicie o takich dużych obrazach? Mieliście do czynienia z tą młodą firmą?

Wpis powstał w ramach współpracy.